Prezes zarządu Bayernu Monachium, Karl-Heinz Rummenigge, kolejny raz skrytykował wielkie kluby za ich sposób zarządzania finansami i zaapelował do władz UEFA o zastosowanie ostrzejszych kar, a w najgorszym przypadku – niedopuszczanie klubów do międzynarodowych rozgrywek.
– Moim zdaniem to będzie wielka próba dla całego związku, próba, która sprawdzi, jak bardzo UEFA jest zdecydowana kontrolować i zapobiegać wielkiej kreatywności klubów w sprawach finansowych – stwierdził Rummenigge w kontekście wprowadzenia latem zasad „Financial Fair Play”. Według niego kluby z Anglii, Hiszpanii czy Włoch nie traktują nowych zasad zbyt poważnie.
– Zastanawia mnie: jak Hiszpanie, Anglicy czy Włosi zachowają się w najbliższej przyszłości? Zrozumieją swoje nieszczęście, czy wcale nie będą chcieli traktować go poważnie? – mówił Rummenigge. – My w Bayernie chcielibyśmy przynajmniej każdego roku zarabiać tyle, żeby zwróciły się wszelkie koszty. Częściowo zredukowaliśmy te kwoty już przy odejściach Martina Demichelisa czy Marka van Bommela. Ale nie stać nas na żadne ekscesy, jakie często mają miejsce w zachodnich ligach.
55-latek wyraził również nadzieję, że Bayern Monachium znowu wróci na salony i co roku będzie dążył co najmniej do półfinału Ligi Mistrzów, a w 2012 roku być może nawet jako pierwszy w historii zespół zdoła zagrać w finale na własnym stadionie.








