W 27. serii spotkań T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014 Lechia zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30.
Lechici aktualnie plasują się na najniższym stopniu ligowego podium, zaledwie jeden punkt za zajmującą drugie miejsce Wisłą Kraków oraz siedem oczek za liderującą Legią Warszawa. Jak na sześciokrotnego mistrza Polski przystało, ambicje „Kolejorza” sięgają najwyższych szczytów, dlatego naszych piłkarzy czeka w sobotę ciężka przeprawa.

Szczególnie, że po dotychczasowych 13 ligowych meczach u siebie poznaniacy mają bilans: dziewięć wygranych, trzy remisy i jedna porażka. Cztery ostatnie mecze przy ulicy Bułgarskiej zakończyły się z korzyścią dla lechitów. Chociaż należy pamiętać, że ostatnie z tych zwycięstw, z Podbeskidziem Bielsko-Biała, zostało odniesione w niecodziennych okolicznościach. Zadecydował perfekcyjny strzał Mateusza Możdżenia z rzut wolnego w szóstej (!) minucie doliczonego do drugiej połowy czasu gry.
Szkoleniowiec poznaniaków komplementuje swojego rywala: – Lechia jest innym zespołem niż jesienią. Znacznie zmieniła się pod względem personalnym. Jest też innym zespołem niż ten, z którym graliśmy w Jarocinie. Kilku piłkarzy wzmocniło gdańską drużynę pod koniec okresu przygotowawczego. Przez to brakuje im jeszcze pewnego zgrania, jednak z każdym tygodniem są coraz silniejsi. Nie mam pewności jak Lechia zagra w Poznaniu, ale jestem przekonany, że to będzie bardziej otwarte spotkanie niż z Piastem czy Podbeskidziem. Gdańszczanie potrzebują punktów, by być w pierwszej ósemce, dlatego remis w sobotnim meczu nikogo nie zadowoli. My musimy wygrać, bo potrzebujemy punktów, by mieć ich jak najwięcej do podziału – mówił przed meczem Mariusz Rumak.
Obaj trenerzy w sobotnim spotkaniu nie będą mogli skorzystać ze wszystkich zawodników. W Lechii zabraknie Deleu, „Kolejorz” natomiast będzie musiał sobie radzić bez Henriqueza i Kownackiego. Ponadto od dłuższego czasu w fazie rehabilitacji są Vojo Ubiparip, Jasmin Burić oraz Kebba Ceesay, którzy tej wiosny jak na razie jeszcze nie zagrali.
Sobotnie spotkanie będzie 40. pomiędzy oboma drużynami na szczeblu ekstraklasy. Lepszym bilansem tych spotkań legitymuje się Lech, który zwyciężał 18 razy, przy 12 wygranych Lechii. Dodatni bilans „Kolejorz” zawdzięcza grze przed własną publicznością. Gdańszczanie z Poznania tylko trzy razy (na 19 prób) wywieźli komplet punktów. Na ekstraklasowe zwycięstwo na stadionie Lecha czekają ponad 50 lat. Po raz ostatni ta sztuka udała im się w maju 1962 roku. W minionym sezonie przy Bułgarskiej „Kolejorz” wygrał 4:2.
Mecz poprowadzi Tomasz Musiał. Pierwszy gwizdek o 18:30. Transmisja w Canal+SPort HD.











