FC Augsburg przegrał na własnym stadionie 0:2 z Hamburger SV. Jednym z najlepszych graczy na boisku był Artjoms Rudnevs, który strzelił gola i zanotował asystę.
To był ważny mecz dla obu drużyn. Augsburg chciał podtrzymać niezłą serię trzech spotkań bez porażki. Z kolei HSV miało zamiar zdobyć trzy punkty po tym, jak w zeszłym tygodniu w kiepskim stylu uległo VfB Stuttgart.

Wedle oczekiwań mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie. Zdecydowanie lepiej prezentowali się goście z Hamburga i zasłużenie wygrali. Głównym konstruktorem akcji ofensywnych był Rafael van der Vaart. To on rozpoczął pierwszą akcję bramkową, podając do Rudnevsa. Ten odegrał do Heung-Min Sona, który pewnie pokonał Amsifa. Podopieczni Thorstena Finka od tego momentu spokojnie kontrolowali to, co działo się na murawie. Jeszcze pewniej zaczęli grać po tym, jak w 61. minucie zdobyli drugiego gola. Do fantastycznego podania van der Vaarta za linię obrony świetnie wyszedł Rudnevs i mocnym strzałem pod poprzeczkę powiększył prowadzenie. Już do końca meczu żadna strona nie potrafiła zagrozić rywalom.
Porażka oznacza dla zawodników Augsburga, że po tej kolejce mogą spaść na ostatnie miejsce w tabeli. Również ich gra nie napawa optymizmem. Za to Hamburger po kiepskim początku zaczyna prezentować się coraz lepiej, co wydaje się zasługą głównie van der Vaarta. Obecnie zajmowane przez graczy tego zespołu czwarte miejsce na pewno ich zadowala, tym bardziej że jeszcze niedawno znajdowali się w strefie spadkowej.









