Lech Poznań, po ciężkiej walce z Ruchem Chorzów, zdobył Puchar Polski. Piłkarze Franciszka Smudy tym samym zapewnili sobie grę w przyszłorocznej, pierwszej edycji Ligi Europejskiej.
Jeszcze przed spotkaniem nieznacznym faworytem był Lech, jednak nikt nie wiedział, co pokaże zespół z Chorzowa. Ruch to największe zaskoczenie tej edycji Remes Pucharu Polski. Patrząc na tabelę Ekstraklasy, wydawałoby się, że oba zespoły dzieli przepaść. Drużyna ze Śląska zajmuje 11. miejsce, a Lech walczy o tytuł Mistrza Polski.
Od pierwszego gwizdka widać było, że obie drużyny chcą wygrać. Dużo walki i wiele ciekawych akcji sprawiło, że kibice mogli być zadowoleni. Pierwszą groźną sytuację mieli chorzowianie, gdy strzał Balaża pewnie obronił Ivan Turina. Zaledwie 10 minut później swoją szansę miał Hernan Rengifo. Wraz z upływem czasu to Lech bardziej starał się zdobyć bramkę. Pod koniec pierwszej części spotkania w polu karnym faulowany był Tomasz Bandrowski, jednak sędzia nie odgwizdał „jedenastki”.
Po przerwie gra wyglądała podobnie. Obie drużyny starały się zdobyć bramkę i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak świetnie spisywały się bloki defensywne zarówno Ruchu, jak i Lecha. Wszystko się zmieniło, gdy w 49. minucie ładną akcję Rengifo zamknął Peszko i zrobiło się 1:0. Jak się okazało, gol skrzydłowego Lecha Poznań był jedyny, a co najważniejsze, dający Puchar Polski.
Podopieczni Franciszka Smudy zrealizowali jeden ze swoich celów, jednak przed nimi ten najważniejszy – tytuł Mistrza Polski.
Na uznanie zasługuje Ruch Chorzów, który w tym roku zaskoczył wszystkich.










