W 25. kolejce angielskiej Premier League Everton zremisował z Aston Villą, Reading pokonało u siebie Sunderland, West Ham United wygrał ze Swansea, a Southampton zremisował na wyjeździe z Wigan Athletic.
Everton 3 – 3 Aston Villa

Grad goli i wynik bez wątpienia niespodziewany, a mógł być jeszcze bardziej zaskakujący, do 93. minuty Aston Villa prowadziła bowiem na Goodison Park 3:2. Szybka bramka Bentekego w 2. minucie dała prowadzenie gościom, a gdy tylko Anichebe zdążył wyrównać, prowadzenie odzyskali piłkarze AV za sprawą gola Agbonlahora. W Drugiej połowie po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Benteke, dając dwubramkowe prowadzenie swojej drużynie. Wynik był doprawdy sensacyjny, zważywszy na to, że przed tym meczem Everton zajmował piąte miejsce, które utrzymał, a Aston Villa przedostatnie, które również zachowała. Jeden punkt uratował Fellaini, strzelając dla swojej drużyny dwie bramki w tym kluczową w 93. minucie.
Reading 2 – 1 Sunderland
Dzięki zwycięstwu na Madejski Stadium piłkarze Reading uciekają ze strefy spadkowej na 17. miejsce. Strzelcem obu bramek dla gospodarzy był Kebe, bez wątpienia bohater spotkania. Po pierwszej odsłonie meczu wynik był remisowy za sprawą wykorzystanego rzutu karnego przez Gardnera. Reading kontynuuje serię bez porażki, jest to bowiem już piąte wygrane starcie z ostatnich sześciu. W poprzedniej kolejce zwycięzcy tego meczu zremisowali z Chelsea Londyn.
West Ham United 1 – 0 Swansea

Popularne „Młoty” po sześciu spotkaniach bez zwycięstwa wreszcie zgarnęły trzy punkty. Styl, w jakim WHU odniósł zwycięstwo, pozostawia wiele do życzenia, jednak Andy Caroll spełnił swoje zadanie i strzelił bramkę w 77. minucie, która, jak się okazało, dała upragnioną wygraną. Swansea utrzymało dobrą ósmą lokatę w tabeli Premier League, a gospodarze spotkania awansowali z 15. miejsca na 11.
Wigan Athletic 2 – 2 Southampton
„Święci” w bramce z polskim bramkarzem, Arturem Borucem, byli bardzo bliscy wyjazdowego zwycięstwa. Po pierwszej połowie Wigan prowadziło dzięki bramce Caldwella 1:0. W drugiej odsłonie do głosu doszli piłkarze Southamptonu i po bramkach Lamberta w 64. oraz Schneiderlina w 85. minucie wyszli na prowadzenie. Wtedy piłkarze Wigan, którym na dobre zaczął się palić grunt pod nogami, rzucili się do ataku, czego skutkiem była wyrównująca bramka Maloneya, ustalająca wynik meczu. Goście pozostali na słabym 15. miejscu w tabeli angielskiej Premier League, a Wigan nadal znajduje się w strefie spadkowej, zajmując 18. lokatę.











