W poniedziałek zostanie rozegrany ostatni mecz 32. kolejki TME w grupie mistrzowskiej, w którym Zawisza Bydgoszcz podejmie Lecha Poznań. Lekkim faworytem wydaje się być ekipa z Wielkopolski, ale podopieczni Ryszarda Tarasiewicza są napędzeni po zwycięstwie w Pucharze Polski. Dlatego spotkanie zapowiada się nadzwyczaj ciekawie. Początek o 18:00.
Dla Zawiszy sam awans do grupy mistrzowskiej był ogromnym sukcesem, dlatego ciężko przewidzieć o co teraz będą grać. Z racji wygrania Pucharu Polski europejskie puchary mają już pewne, pozostaje im więc gra dla przyjemności i o jak największy sukces. Obecne siódme miejsce w tabeli i 21 punktów po podziale jest całkiem niezłym wynikiem. W Bydgoszczy „Rycerze Pomorza” również radzą sobie całkiem dobrze. Szesnaście meczów i 27 zgromadzonych punktów ogółem pokazuje, że ekipa Ryszarda Tarasiewicza jest u siebie bardzo groźną drużyną. Ostatnie trzy mecze, zawiszanie przegrali, lecz można powiedzieć, że przygotowywali się do jakże udanego finału Pucharu Polski. Dopiero po meczu przeciwko Lechowi będzie można określić formę graczy z Bydgoszczy. Najlepszym strzelcem zespołu jest obecnie Michał Masłowski – zdobywca ośmiu bramek.

Lech w obecnym sezonie spisuje się dobrze i jest na dobrej drodze by zostać wicemistrzem, ale to dla „Kolejorza” za mało. Ambicje sięgają jeszcze wyżej, lecz nie da się ukryć, że mimo wszystko podopieczni Mariusza Rumaka, po jesiennych przejściach, nie będą mogli zaliczyć tego sezonu do straconych. Drugie miejsce w tabeli, trzydzieści punktów na koncie, cztery przewagi nad Ruchem i aż osiem straty do Legii. Tak obecnie wygląda ich sytuacja. Dość kiepsko, jak na taką drużynę, wygląda gra na wyjazdach, gdzie udało się zgromadzić 17 punktów w piętnastu meczach. W ostatnich spotkaniach, „Kolejorz” spisał się wyśmienicie. Najpierw zniszczenie Jagiellonii 6:1, później Górnik 3:0 i zdeklasowanie Wisły 3:0. Najlepszym strzelcem zespołu jest Łukasz Teodorczyk, który pokonywał bramkarzy rywali strzelając 19 bramek.
W pierwszym meczu w tym sezonie rozegranym w Poznaniu wygrał Lech 3:2, po bramkach Bartosza Ślusarskiego, Luisa Henriqueza i Daylona Claasena w zwycięskiej drużynie oraz Michała Masłowskiego i Łukasza Skrzyńskiego w drużynie rywali. W rewanżu było 2:2, a dla Zawiszy gola strzelili Michał Masłowski i Bernardo Vasconcelos, natomiast dla Lecha dwie bramki strzelił Łukasz Teodorczyk.
Ryszard Tarasiewicz w tym sezonie nie będzie już mógł korzystać ze swoich dwóch filarów, Horolda Goulona i Michała Masłowskiego, którzy leczą kontuzje. Dodatkowo grać nie mogą Paweł Strąk i Paweł Abbott.












