Drużyna Schalke, mimo że drugi raz z rzędu pierwsza straciła bramkę, kolejny raz strzeliła rywalom cztery gole. Dwa z nich mogą spokojnie kandydować do miana bramki weekendu. W drużynie Kaiserslautern cały mecz rozegrał Ariel Borysiuk, a w 62. minucie z ławki wszedł Jakub Świerczok.
Już w 3. minucie Kaiserslautern miało rzut wolny po faulu na Shechterze. Tiffert dośrodkował na długi słupek, a tam strzałem głową bramkę zdobył Rodnei. Schalke chciało szybko odrobić straty, co zaowocowało rzutem wolnym i rożnym, ale nie przyniosło to nawet strzału na bramkę. W 15. minucie dobrą kontrę gospodarzy przerwał Uchida, który przeciął kluczowe, prostopadłe podanie. Żadna z drużyn nie narzuciła jakiegoś niesamowitego tempa, więc pierwszy kwadrans nie obfitował w zbyt wiele emocji. W 16. minucie nikt nie przeciął dośrodkowania Fuchsa z rzutu wolnego, a piłka przeleciała tuż obok słupka bramki strzeżonej przez Sippela. Przez kolejne minuty goście zamknęli drużynę Kaiserslautern na swojej połowie, a rywale wyraźnie wyczekiwali na kontry. Te jednak kończyły się najczęściej na 25.,30. metrze od bramki rywali. W 23. minucie Raul dośrodkował z prawej strony idealnie na głowę Huntelaara, jednak Holender nie zdołał skierować piłki w światło bramki.
W 32. minucie po dośrodkowaniu Fuchsa Raul kapitalnie zgrał piłkę piętą z woleja do Huntelaara, który skierował piłkę do siatki. To mogłaby być asysta sezonu, gdyby nie fakt, że były gracz AC Milan był na spalonym. Chwilę później kontrę wyprowadzili gospodarze, ale Tiffert dostał podanie za późno i jego strzał ostatecznie został zablokowany. W 37. minucie kontrę przeprowadzili gracze Schalke, jednak prostopadłe podanie Farffana do wychodzącego partnera zostało zablokowane. Równie szybkim atakiem odpowiedzieli rywale, jednak ostatecznie niecelnie uderzał Wagner. W 39. minucie po przyjęciu piłki od Huntelaara na strzał z ponad 20 metrów zdecydował się Holtby. Uderzył kapitalnie i trafił w samo okienko. Kilka minut później z rzutu wolnego uderzał Farfan, ale świetną paradą popisał się Sippel. Bramkarz Kaiserslautern skapitulował jednak w ostatniej minucie pierwszej połowy. Po przejęciu piłki na połowie gospodarzy podanie Fuchsa zablokował Borysiuk, jednak piłka trafiła do Huntelaara, który przełożył ją na prawą nogę i strzałem po krótkim słupku zdobył swojego 20. gola w lidze w tym sezonie.
Od początku drugiej połowy atakowało Schalke, co przyniosło efekt już 51. minucie. Po akcji lewą stroną i zbiegnięciu do środka Draxlera piłka po odbiciu od Fafana trafiła na 20. metr do Raula. Hiszpan pozazdrościł Holtby’emu i zdecydował się na strzał. Piłka poleciała w samo okienko, a bramka była co najmniej tak ładna, jak ta zdobyta przez młodego Niemca. Ponad dziesięć minut później z szybką kontrą ruszył Draxler. Znalazł się z piłką w tym samym miejscu co wcześniej Raul, ale jego strzał był niecelny. Chwilę później na boisko wszedł Jakub Świerczok. W 65. minucie składną akcję przed polem karnym rywali przeprowadzili goście, ale strzał Huntelaara został zablokowany. W 70. minucie po zamieszaniu w polu karnym bramkę mógł zdobyć Świerczok, jednak jego strzał nie sprawił problemów Hildebrandowi. W kolejnej akcji bramkę zdobyło Schalke, jednak sędzia asystent zasygnalizował spalonego, którego jak pokazały powtórki, nie było.








