W pierwszym niedzielnym meczu angielskiej Premiership zmierzyły się drużyny Wolverhampton Wanderers oraz Stoke City. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co dla podopiecznych Micka McCarthy’ego może oznaczać ciężką walkę o utrzymanie.

W 5. minucie zaatakowali gracze Tony’ego Pulisa. Na bramkę strzeżoną przez Hahnemanna strzał oddał Rory Delap. Uderzenie Irlandczyka było jednak niecelne i bramkarz gospodarzy nie musiał interweniować. Kolejną okazję goście stworzyli sobie w 13. minucie. Po rzucie rożnym blisko pokonania golkipera „Wolves” był Robert Huth. Gospodarze odpowiedzieli już w cztery minuty później. Znakomicie na lewym skrzydle zagrał Matthew Etherington. Pomocnik wrzucił piłkę do Deana Whiteheada, lecz ten, będąc zaledwie 11 metrów od bramki, nie trafił w jej światło. W 25. minucie kolejną doskonałą okazję stworzyli sobie gracze Tony’ego Pulisa. Piłkę w polu karnym do Abdoulaye Faye podał Huth, ale strzał Nigeryjczyka był niecelny. Sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy, kibice na Molineux nie doczekali się żadnych bramek w pierwszej odsłonie gry.
Pięć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie zaatakowali goście. Kolejny raz piłkę w pole karne wrzucał Rory Delap. Strzelał Robert Huth, ale jego uderzenie nie sprawiło większych kłopotów Marcusowi Hahnemannowi. W 54. minucie gry szansę na wyjście na prowadzenie mieli gracze Stoke. W bramkę, z sześciu metrów, nie trafił jednak Mamady Sidibe. W 73. minucie odpowiedzieli gospodarze. Piłka po rzucie rożnym trafiła do Ronalda Zubara, ale jego główka była zbyt lekka i niecelna, żeby mogła zaskoczyć Thomasa Sorensena. W 86. minucie strzał, po podaniu Etheringtona, oddał Glen Whelan. Irlandzki pomocnik uderzył bardzo niecelnie i na tablicy wyników nadal mieliśmy remis. Dwie minuty później gola zdobyć mógł Kevin Foley. Obrońca „Wilków” ładnie opanował piłkę na 15. metrze i oddał strzał z woleja. Jego uderzenie bez problemu obronił Sorensen. Sędzia doliczył cztery minuty do regulaminowego czasu gry, ale żadna z drużyn nie zdołała już stworzyć sytuacji podbramkowej. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i dla podopiecznych Micka McCarthy’ego może to przynieść nerwową końcówkę sezonu. Zespół Wolverhampton, do końca sezonu, będzie musiał walczyć o każdy punkt, jeśli chce utrzymać się w lidze.











