Nie zdążyliśmy jeszcze zapomnieć o jednej kolejce ekstraklasy, a tu już pojawiła się druga. W poniedziałek o 20:30 Piast Gliwice podejmie na swoim stadionie poznańskiego Lecha.
Pojedynek byłych pucharowiczów, bo i gliwiczanie, i poznaniacy jeszcze całkiem niedawno reprezentowali Polskę w Lidze Europy. Z jakim skutkiem? Wszyscy dobrze pamiętamy porażkę podopiecznych Marcina Brosza z Karabachem Agdam czy wręcz kompromitację „Kolejorza” podczas dwumeczu przeciwko Żalgirisowi Wilno. Odpadnięcie z rozgrywek europejskich miało pozwolić obu ekipom skupić się na meczach w T-Mobile Ekstraklasie. Jednak i tutaj kibice obu zespołów mają prawo czuć się rozczarowani – Piast zajmuje ósme miejsce z jedenastoma punktami, a Lech jest tuż za plecami gliwiczan z dwoma oczkami mniej na koncie. Dodatkowo ekipa z Gliwic odpadła z Pucharu Polski po porażce w rzutach karnych z Zagłębiem Lubin. Czas najwyższy, by i jedna, i druga strona zaczęła piąć się w górę. A jak to będzie podczas poniedziałkowego pojedynku?

Wróćmy na chwilę do poprzednich rozgrywek. Kibice Lecha zapewne życzyliby sobie takich wyników jak w zeszłym roku, gdy Lech dwukrotnie wysoko zwyciężył gliwiczan. W pierwszym meczu było 4:0 – „Kolejorz” rozgrzał kibiców efektownym zwycięstwem, a gole strzelali wtedy Ceesay, Ślusarski, Tonew i Wolski. Spotkanie rewanżowe poszło równie gładko – Piast pozwalał gościom na dużo i skończyło się na 0:3 po trafieniach Murawskiego, Lovrencsicsa i Tonewa.
O sytuacji kadrowej w ekipie Mariusza Rumaka powiedziano już chyba wszystko. Jasmin Burić, Barry Douglas, Tomasz Kędziora, Kebba Ceesay, Marcin Kamiński, Rafał Murawski, Dimitrije Injać, Vojo Ubiparip i młody Dawid Kownacki – oto lista zawodników, których w Gliwicach na pewno nie zobaczymy. Do tego znak zapytania widnieje przy nazwiskach Karola Linettego i Gergo Lovrencsicsa, którzy narzekali na urazy po spotkaniu z Pogonią. Szkoleniowiec poznaniaków postanowił nie włączać do kadry meczowej Manuela Arboledy (więcej o sytuacji Arboledy TUTAJ) oraz Dariusza Formelli. Tym samym lechici zostali z… dwoma obrońcami w obwodzie – Hubertem Wołąkiewiczem i Luisem Henriquezem. A jak wygląda sytuacja po drugiej stronie frontu? Zgoła inaczej, Marcin Brosz ma bowiem do dyspozycji wszystkich zawodników ze swojej kadry.
Przewidywane składy:
Piast Gliwice: Trela – Zbozień, Horvath, Polak, Król – Izvolt, Matras, Martinez, Wilczek, Podgórski – Jurado
Lech Poznań: Kotorowski – Henriquez, Wołąkiewicz, Trałka, Możdżeń – Linetty, Drewniak – Claasen, Hamalainen, Pawłowski – Ślusarski











