W drugim spotkaniu grupy A, które zostało rozegrane we Wrocławiu, Rosja pokonała Czechy 4:1. Dwa gole dla „Sbornej” zdobył Alan Dzagojew, a po jednej bramce dołożyli Roman Pawliuczenko i Roman Szyrokow. Honor Czechom uratował Vaclav Pilar. Po tym spotkaniu Rosjanie objęli prowadzenie w grupie.
Mecz lepiej rozpoczęli Czesi, którzy od początku starali się narzucić swój styl gry. W 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową strzelał Roman Hubnik, ale niestety dla naszych południowych sąsiadów uczynił to niecelnie. Na prawym skrzydle reprezentacji Czech szalał Petr Jiracek. W pierwszych dziesięciu minutach Rosjanie zdecydowanie nie potrafili znaleźć swojego rytmu gry. W 12. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Tomas Rosicky, ale uczynił to bardzo niecelnie. Dwie minuty później groźnie zrobiło się w polu karnym Petra Cecha. Andriej Arszawin bardzo ładnie zagrał do Szyrokowa, a ten znalazł Aleksandra Kierżakowa. Niestety dla Rosjan strzał napastnika Zenitu Sankt Petersburg był nieczysty i niecelny.
Chwilę potem było już 1:0. W środku pola z piłką popędził Alan Dzagojew i odegrał futbolówkę do boku, do Konstantina Zyrjanowa, a ten z pierwszej piłki zacentrował wprost na głowę Kierżakowa, którego strzał trafił w słupek. Na szczęście dla Rosjan za akcją popędził Dzagojew, który dopadł do futbolówki i pewnym strzałem pokonał Petra Cecha. Rosjanie bardzo szybko mogli podwyższyć prowadzenie. Środkiem popędził Kierżakow, który dostrzegł niepilnowanego Dzagojewa na prawym skrzydle. Młody pomocnik CSKA Moskwa stanął oko w oko z bramkarzem Czech, ale nie potrafił po raz drugi pokonać golkipera Chelsea Londyn. To był fragment meczu, w którym podopieczni Dicka Advocaata mieli znaczną przewagę. Swoją dominację udokumentowali drugą bramką w 24. minucie. Kapitalnym podaniem z lewego skrzydła w pole karne popisał się Andriej Arszawin. Wydawało się, że piłka trafi do Kierżakowa, ale ten jej nie sięgnął. Po chwili zza pleców obrońców wyskoczył Roman Szyrokow i uprzedził Cecha, strzelając gola na 2:0.
Czesi przypominali boksera, który został posłany na deski i jest liczony. W kolejnej akcji w polu karnym po podaniu Szyrokowa padł Arszawin, ale Howard Webb, chyba słusznie, nie podyktował rzutu karnego. W 33. minucie w świetnej sytuacji znalazł się Aleksandr Kierżakow, który dostał na 12. metrze piłkę od Zyrjanowa, ale jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Podopieczni Bilka nie grali źle, ale ultraofensywa Rosjan siała spustoszenie w szeregach obronnych Czechów. Defensywa nie potrafiła poradzić sobie z kolejnymi akcjami Zyrjanowa, Arszawina czy Szyrokowa. Do końca pierwszej połowy Rosjanie zdawali się kontrolować boiskowe wydarzenia i spokojnie czekali na końcowy gwizdek w tej części spotkania. Po 45 minutach Rosja wygrywa z Czechami 2:0 i jest to z pewnością prowadzenie zasłużone.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli podopieczni Dicka Advocaata, ale to Czesi zdobyli bramkę. W 52. minucie kontaktowego gola zdobył „czeski Messi”, czyli Vaclav Pilar. Napastnik Viktorii Pilzno otrzymał fantastyczne podanie w uliczkę od Jaroslava Plasila i stanął oko w oko z Małafiejewem. Młody piłkarz spokojnie minął golkipera Rosji i trafił do pustej bramki. Czesi złapali wiatr w żagle i szukali kolejnych sytuacji, ale Rosjanie pomimo utraty gola nie panikowali i starali się grać swoje. Dziesięć minut później na mocny strzał zza pola karnego zdecydował się Zyrjanow, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W kolejnej akcji po podaniu Arszawina w sytuacji sam na sam z Cechem znalazł się Aleksandr Kierżakow, ale nie potrafił pokonać golkipera Chelsea.









