Z wypowiedzi kapitana czeskiej reprezentacji wynika, że nabawił się on kontuzji ścięgna Achillesa podczas meczu Euro 2012 z Grekami. Tomas Rosicky nie pojawił się na boisku w drugiej połowie. W jego miejsce wszedł Daniel Kolar.
Pomocnik Arsenalu Londyn zmagał się z kontuzją tuż przed rozpoczynającymi się mistrzostwami Europy. Jednak uraz łydki nie okazał się na tyle groźny, by zawodnik nie mógł wystąpić na boiskach Polski i Ukrainy.
Rosicky mówił po meczu z Grecją: – To był zupełny przypadek. Zrobiłem ruch i poczułem ból w nodze. Pomimo faktu, że od 20. minuty grałem tylko na jednej nodze, chciałem kontynuować grę. Mówiąc o „jednej nodze”, piłkarz miał zapewne na myśli to, iż nie mógł za bardzo obciążać tej nogi, która była kontuzjowana.
Jednak zawodnik nie pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania: – Nasi doktorzy powiedzieli, że lepiej bym nie grał w drugiej części, a fakt, że prowadziliśmy dwoma bramkami, pomógł w podjęciu decyzji. To kontuzja ścięgna Achillesa. Nie wiem, jak bardzo groźna, ale medycy mówili, że ocenią ją najszybciej jak to tylko możliwe.
Czechy pokonały Grecję 2:1 we wtorkowym meczu na stadionie we Wrocławiu. Na razie nie wiadomo, czy Rosicky wystąpi w ostatniej potyczce fazy grupowej z Polską.









