Manchester United wygrał derbowy pojedynek z City 2:1. Zwycięską bramkę zdobył dla gospodarzy Wayne Rooney. Napastnik „Czerwonych Diabłów” przyznał, że to najpiękniejszy gol w jego dotychczasowej karierze.
Sobotnie derby Manchesteru zakończyły się tryumfem podopiecznych sir Aleksa Fergusona. „Czerwone Diabły” wygrały z City 2:1. Mecz ten będzie jeszcze długo pamiętany, jednak nie ze względu na lokalną walkę. Chodzi o magiczny moment z 78. minuty. Wtedy to, po dośrodkowaniu Naniego, Wayne Rooney strzelił kapitalną bramkę przewrotką. W dodatku gol ten przesądził o losach spotkania.

Napastnik United przez cały sezon szukał formy i dopiero ostatnio zaczął dochodzić do normalnej dyspozycji. Rooney przyznał, że zdobycie takiej bramki, w tak ważnym meczu, po pełnym frustracji początku sezonu, to wyjątkowe uczucie.
Dziennikarz SkySports zapytał Rooneya, czy to była najpiękniejsza bramka w jego karierze. – Z pewnością – odpowiedział napastnik. – Zobaczyłem, że piłka leci w moim kierunku i pomyślałem, czemu nie? Na szczęście trafiłem w górny róg. Próbowałem się dobrze ustawić, gdy Nani dośrodkował. Dziewięć na dziesięć takich prób kończy się ponad bramką. Dzisiaj trafiłem pod poprzeczkę. To instynkt. Nie masz czasu, by o tym myśleć.
Rooney wypowiedział się także na temat ostatniego meczu z „Wolves” i dzisiejszego zwycięstwa z City. – To zwycięstwo jest ważne. Zwłaszcza po tym, jak straciliśmy punkty tydzień temu. To także wielki mecz dla całego miasta. City było blisko, ale stworzyliśmy sobie lepsze okazje, które wykorzystaliśmy. Zdobyliśmy trzy punkty, prowadzimy w tabeli i bardzo nas to cieszy. Nie jestem do końca zadowolony ze swojego dzisiejszego występu, ale miałem sytuację, którą na szczęście udało mi się wykorzystać.










