Napastnik Manchesteru United udzielił klubowej telewizji wywiadu, w którym rozwiał medialne dywagacje związane z podpisaniem nowego kontraktu. Niedawno jeszcze wszyscy stawiali sobie pytanie, czy Anglik zostanie na Old Trafford.

– Zawsze chciałem być w tym klubie – zadeklarował w wywiadzie Rooney. – Miałem swoje wątpliwości i głośno je wyraziłem, ale byłem zachwycony, podpisując długoterminowy kontrakt. Jeszcze w październiku trwała w europejskich mediach wrzawa, że gwiazda Manchesteru United nie jest zadowolona z obecnego stanu rzeczy i chętnie zmieni swoje otoczenie piłkarskie. W obliczu takich pogłosek po Rooneya ustawiła się kolejka menadżerów chętnych do sprowadzenia go do własnej drużyny, m.in. Ancelotti, Mourinho czy Mancini.
Wszystkich zainteresowanych pogodził sam zawodnik i po burzliwych negocjacjach podpisał pięcioletni kontrakt z wicemistrzem Anglii. – Chcę pomóc młodym zawodnikom tak, jak Giggsy [Ryan Giggs – przyp. red.], Gary Neville i Scholesy [Paul Scholes – przyp. red.] pomogli mnie – stwierdził napastnik i przyznał także, iż obawiał się reakcji kibiców, zniecierpliwionych przedłużającymi się rozmowami: – Jestem w stanie zrozumieć frustrację kibiców spowodowaną negocjacjami, szczególnie, że działo się to na forum publicznym, co spowodowało niełatwą sytuację. Myślę, że najważniejsze dla mnie i dla klubu jest to, że zdołaliśmy dojść do porozumienie. Na koniec dodał jeszcze: – Podpisałem umowę, żeby zostać i moja długoterminowa przyszłość jest w Manchesterze.











