David Moyes został trenerem, a Wayne Rooney piłkarzem stycznia. Obaj panowie bardzo udanie rozpoczęli rok i trudno się dziwić nominacjom.
Ekipa Evertonu – podopieczni Moysa – wygrali w styczniu trzy mecze, a ponadto zremisowali z Arsenalem, który posiada zdecydowanie mocniejszą personalnie drużynę. „The Toffies” poradzili sobie między innymi z groźnym Manchesterem City pokonując drużynę Roberto Maniciniego 2:0 na Goodison Park. To już szóste takie wyróżnienie dla Szkota, odkąd w 2002 roku został szkoleniowcem Evertonu.
Wayne Rooney za to zapisał na swoim koncie już sześć bramek w 2010 roku, zwiększając ich liczbę w całym sezonie do 20. Najbardziej spektakularnym wyczynem popisał się w meczu ze słabym Hull City umieszczając piłkę w siatce aż cztery razy. Dla Rooneya jest to już piąta nagroda piłkarza miesiąca. Tym samym piłkarz Manchesteru United zrównał się pod względem ilości tego typu nagród z pomocnikiem Liverpoolu, Stevenem Gerrardem.










