Napastnik Manchesteru United nie lekceważy lokalnego rywala. Chociaż David Beckham niedawno powiedział, że „The Citizens” nigdy nie będą jak ich sąsiedzi, reprezentant Anglii uważa, że włączą się do walki o mistrzostwo. Rooney wyznał również, iż bardzo lubi oglądać AC Milan w akcji.
Manchester City z sezonu na sezon jest coraz mocniejszy. Dało się to zauważyć, kiedy podopieczni Roberto Manciniego sięgnęli po pierwsze od 30 lat trofeum – Puchar Anglii. W dodatku zajęli trzecie miejsce w lidze i wszystko wskazuje na to, że w sierpniu rozpoczną realne zmagania o mistrzostwo. Duże zasoby skutkują sukcesywnym wzmacnianiem składu – o krok od transferu jest na przykład Aguero.

– Jest przynajmniej pięć albo sześć drużyn, które będą rywalizować tego roku o mistrzostwo. Wśród nich Manchester City. Jednak w Premiership, bardziej niż w jakimkolwiek innym kraju, musisz harować nawet, kiedy mierzysz się z drużynami, które są na dole tabeli – powiedział Rooney w wywiadzie dla „La Gazzetta dello Sport”.
Jakiś czas temu sporo się mówiło o tym, jakoby zawodnik rozglądał się za innym klubem. Nie zamierza on jednak się przeprowadzać.
– Jestem szczęśliwy w Manchesterze i Anglii. Mam tu rodzinę, więc nie widzę powodów do odejścia.
Rooney jest jednak sympatykiem włoskiego futbolu: – Dorosłem, oglądając Serie A w telewizji. To była piłka, którą każdy znał, być może najpiękniejsza w Europie. Oczywiście, teraz nie jest tak samo jak wcześniej. Jeżeli jednak patrzysz na drużynę taką jak AC Milan, pełną mistrzów, zawsze widzisz dobry spektakl. Wciąż to lubię. AC Milan to drużyna, którą lubię najbardziej, nawet pod względem historycznym. Kilka razy się z nimi mierzyliśmy. Nie mogę zapomnieć dwóch przypadków, w których pokonali nas w Lidze Mistrzów – wyznał napastnik Manchesteru United.











