Portugalska gwiazda nie ukrywała radości po wtorkowym zwycięstwie nad Bayernem Monachium i liczy na zwycięstwo w finale. Cristiano Ronaldo chce pokazać, z jakiej gliny ulepieni są piłkarze „Los Blancos”.
Portugalczyk chce, aby jego drużyna pokazała na co ich stać. Wczoraj, po zwycięstwie 0:4 na Allianz Arena i po zwycięstwie 1:0 na własnym boisku była gwiazda Manchesteru United zapowiedziała, że nie mógł poczuć większej ulgi. „Los Blancos” w ostatnich trzech półfinałach była ofiarą. Teraz zdeterminowani piłkarze chcą sięgnąć po trofeum.

Należy nam się ten finał i wszyscy – trener i jego ekipa – powinni otrzymać gratulacje, gdyż zagraliśmy bardzo dobrze. Teraz będziemy się starali cieszyć finałem i wygrać. – mówił Ronaldo w rozmowie z oficjalną stroną UEFA: – Musimy pokazać, że jesteśmy faworytami na boisku. Zawsze są szanse 50 na 50, co do tego, kto wejdzie do finału, niezależnie jakie drużyny się mierzą, więc postaramy się jak najlepiej pokazać, że to my jesteśmy najlepszą drużyną w Europie.
Tak, jak powiedziałem na początku Ligi Mistrzów, musimy podchodzić do każdego meczu z osobna tak samo, ponieważ wiemy, że niezależnie z kim przyjdzie grać w finale, będzie to trudny przeciwnik. Nieważne jest to, z kim zagramy. Finał odbędzie się w moim kraju i chcę wygrać Ligę Mistrzów.
Na koniec rozmowy gwiazdor odniósł się do swojego wyczynu, czyli strzelenia 16. bramek w ciągu jednej edycji europejskich rozgrywek: – Cieszę się na to, ponieważ wiedziałem, że potrzebowałem jeszcze jednej bramki. Z drugiej strony nie zdenerwowałbym się, gdyby się nie udało. Cieszę się, że pobiłem rekord Ligi Mistrzów, ale to, co chcę osiągnąć, to zwycięstwo i wszyscy jesteśmy podekscytowani.











