Dość słabo poczyna sobie w przygotowaniach do Euro 2012 reprezentacja Portugalii. Nie tłumaczy to jednak zachowania jej największej gwiazdy, Cristiano Ronaldo. Gracz Realu Madryt zignorował proszącą go o autograf 10-letnią dziewczynkę tylko dlatego, że… miała na sobie koszulkę Barcelony.
W liście opublikowanym przez portugalski „Record” niejaki Robert Filipe pisze, że jego córka bardzo chciała założyć trykot Barcelony na trening jej drużyny odbywający się w Obidos. Sesję jednak odwołano ze względu na przygotowania reprezentacji Portugalii do Euro 2012. 10-latka zdecydowała się więc popatrzeć na gwiazdy europejskiej piłki – po to tylko, by być zignorowaną przez największą gwiazdę portugalskiej kadry.
– Gdy po nią przyjechałem, spodziewałem się zobaczyć szczęśliwą i wesołą dziewczynkę. Ona była jednak smutna – wyjaśnia Filipe. – Zapytałem, co się stało, lecz ona tylko wzruszyła ramionami i powiedziała: „Cristiano nie chciał dać mi autografu, bo mam na sobie koszulkę Barcelony.”
– Nie wiedziałem, co powiedzieć. Tę koszulkę moja córka założyła na trening, a dostała ją od matki podczas wycieczki do Barcelony. To był tylko symbol miłości i nic więcej (gdyby były na wycieczce w Madrycie, z pewnością dostałaby koszulkę Realu), a przyniósł smutek.
– Boli mnie, gdy muszę spojrzeć w oczy córce i widzę w nich tak wielki zawód. Trudno jest wytłumaczyć 10-latce, dlaczego piłkarz reprezentacji, którą oklaskiwała przez ostatnie dwa tygodnie, przychodząc na każdy trening, odwrócił się do niej plecami – kończy Filipe.









