Właściciel Liverpoolu twierdzi, że na nowym trenerze klubu nie powinna ciążyć presja wywalczenia awansu do Ligi Mistrzów.
Brendan Rodgers ma przed sobą trudne wyzwanie, ale zarząd klubu jest mu bardzo przychylny i nie oczekuje cudów. Działacze zdają sobie sprawę z tego, że mistrzostwo czy nawet bezpośredni awans do Ligi Mistrzów mogą być poza zasięgiem zespołu z Liverpoolu.

Rodgers ma przebudować zespół i stworzyć kolektyw, który w niedalekiej przyszłości będzie walczył o najwyższe cele. Kontrakt nowego szkoleniowca obowiązuje przez trzy lata i Anglik będzie miał właśnie tyle czasu, żeby dojść na szczyt.
Trenera cieszy zaufanie, jakim darzy go klub, ale stoi przed trudnym zadaniem, albowiem musi zaskarbić sobie sympatię kibiców i piłkarzy, a tych drugich zmotywować na tyle, żeby walczyli z innymi tuzami Premiership jak równy z równym.











