Choć nastroje w obozie Arsenalu po ostatnim zwycięstwie są doskonałe, niektórzy tonują hurraoptymizm. Do tego grona z pewnością należy Stewart Robson, który apeluje do Arsene Wengera o wyciągnięcie odpowiednich wniosków.
Podopieczni Wengera w derbach Londynu rozbili Tottenham 5:2, choć przegrywali już różnicą dwóch bramek. Nic zatem dziwnego, że kibice Arsenalu są w stanie prawdziwej euforii. Tymczasem były pomocnik londyńczyków, Stewart Robson, ma kilka rad dla francuskiego szkoleniowca.

– Wenger musi sobie uświadomić, dlaczego Arsenal grał tak dobrze. Energia, wysiłek, pressing i fakt, że chcieli grać szybko i do przodu. Narzucili wysokie tempo. Kiedy Arsenal to robi, to jest właściwie nie do zatrzymania – stwierdził Robson.
– Nie ma powodu, dla którego Arsenal nie miałby tak grać co tydzień. Wenger musi tego wymagać. Czy zagrają tak z Liverpoolem za tydzień? Czy będą biegać za piłką? Czy pomocnicy wygrają walkę o środek pola? Czy środkowi obrońcy będą bronić poprawnie i nie zaryzykują gry na spalone? – docieka były piłkarz.
– Jeśli Wenger faktycznie jest szkoleniowcem, za którego każdy go uważa, to dostrzeże, że kluczem jest szybkie tempo, pressing i ciężka praca w defensywie. Jeśli sobie tego nie uświadomi, w Arsenalu wciąż będzie niespokojnie – podsumował Robson.











