Bayern Monachium przed własną publicznością podejmował reprezentację Holandii. „Bawarczycy” wygrali to spotkanie 3:2.
Bayern Monachium sezonu 2011/2012 nie może zaliczyć do udanych. Piłkarze ze stolicy Bawarii w lidze musieli uznać wyższość fenomenalnej Borussii Dortmund, w Pucharze Niemiec również górą było polskie trio, a w finale Ligi Mistrzów rozgrywanym przed własną publicznością ulegli Chelsea Londyn.
Rekompensatą za ostatnie niepowodzenia miał być towarzyski mecz z Holandią. Przed 33-tysięczną publicznością pierwszy do siatki Vorma w 17. minucie trafił Toni Kroos. Niespełna minutę później po podaniu Dirka Kuyta do wyrównania doprowadził Huntelaar. W 20. minucie zawodnicy reprezentacji Holandii za sprawą Luciano Narsingha prowadzili już 2:1. Bayern, występujący w rezerwowym składzie, nie dawał jednak za wygraną. Do wyrównania w 28. minucie doprowadził żegnający się z klubem Ivica Olić. Jak się okazało, była to ostatnia bramka w pierwszej części spotkania.
Po zmianie stron obie drużyny starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 75. minucie prawie 30 tysięcy kibiców gwizdami przywitało Arjena Robbena, który uważany jest za sprawcę tegorocznych porażek, gdyż w głównej mierze to jego słaba dyspozycja i nietrafiane rzuty karne doprowadzały jego klub do porażek. W 87. minucie humor swoim kibicom poprawił Mario Gomez, który ustalił wynik spotkania na 3:2 dla gospodarzy.
FC Bayern – Holandia 3:2 (2:2)
1:0 Kroos (17.), 1:1 Huntelaar (18.), 1:2 Narsingh (20.), 2:2 Petersen (28.), 3:2 Gomez (87.)
Składy:
FC Bayern: Butt – Rafinha, Tymoshchuk (46. Boateng), Badstuber, Alaba (72. Contento) – Luiz Gustavo, Pranjic – Müller (34. Usami), Kroos (46. Lahm), Olić (72. Ribery) – Petersen (72. Gomez)
Holandia: Vorm – Boulahrouz (46. Anita), Vlaar, Mathijsen (46. Bruma), Willems – De Jong (46. Maher), van der Vaart (46. Strootman) – Narsingh (76. Robben), Sneijder (46. Lens), Kuyt (46. Siem de Jong) – Huntelaar (46. Luuk de Jong)








