Skrzydłowy Bayernu Monachium, Arjen Robben, wciąż nie podjął decyzji na temat swojej przyszłości. Holender rozważa różne możliwości i nie jest pewien, czy zostanie w stolicy Bawarii.
Były zawodnik m.in. Chelsea Londyn i Realu Madryt ostatnio w ciągu tygodnia zdobył siedem goli i zaliczył cztery asysty w trzech meczach. Jest jednak wciąż niezadowolony z tego, że w lutym często siedział na ławce rezerwowych.

Obecny kontrakt finalisty ostatniego mundialu wygasa w czerwcu przyszłego roku. Holendrem jest zainteresowanych kilka angielskich klubów. Na razie zawodnik nie prowadzi rozmów na temat przedłużenia kontraktu.
– Nie mogę powiedzieć, że jestem na sto procent pewien, że zostanę w Bayernie. Wiele się wydarzyło w ostatnich tygodniach, bywało nawet tak, że nie grałem trzy mecze z rzędu. Każdy to widział. To nie był najlepszy czas.
– Nie jest tak, że muszę podpisać kontrakt za tydzień. Na razie koncentruję się na grze. Mój kontrakt obowiązuje jeszcze przez rok, więc nie ma pośpiechu. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy w futbolu – czasami dzieją się dziwne rzeczy.
Robben stwierdził, że nie prowadzi rozmów z innymi klubami, nawet jeśli ich działacze dzwonią do niego od czasu do czasu. W bieżącym sezonie 28-latek rozegrał 23 mecze, strzelając w nich 14 goli i notując sześć asyst.









