Skrzydłowy Bayernu Monachium Arjen Robben wyznał, że samolubność nie zawsze bywa na boisku cechą negatywną.
Reprezentant Holandii był w ostatnich miesiącach mocno krytykowany za samolubną grę. Zarzucano mu to, że nie podaje do swoich kolegów, nawet gdy ci znajdują się na lepszej pozycji. Robben jest jednak zdania, że indywidualne akcje są jedną z jego największych zalet.
– Atakujący muszą być czasem na boisku samolubni, ale ważne jest to, aby nie przesadzać – powiedział 27-latek dla „Kickera”. – Napastnicy robią wiele rzeczy intuicyjnie. Ja gram w ten sposób, podobnie jak Ribery. Nasza nieprzewidywalność jest naszym atutem. Egoizm jest wartością i niekoniecznie złą rzeczą.
Robben wystąpił w tym sezonie Bundesligi w zaledwie ośmiu meczach, w których udało się mu zdobyć cztery bramki.








