Marcin Robak zaliczył wspaniały powrót do drużyny Widzewa Łódź po przerwie spowodowanej kontuzją. Król strzelców I ligi ubiegłego sezonu w swoim premierowym występie w tegorocznych rozgrywkach w Ekstraklasie strzelił hat-tricka.

Zawodnik nie krył radości z powrotu do gry: – Chciałbym podziękować trenerowi Kretkowi za zaufanie. Choć miałem 2,5-miesięczną przerwę od gry, zaufał mi, wyznaczył do strzelenia rzutu karnego. Cieszy mnie to, że mimo tak długiej przerwy, szkoleniowiec postawił na mnie. Mam nadzieję, że w następnych meczach będę skuteczny i też będę strzelał bramki – stwierdził.
Napastnik Widzewa skomentował postawę swojej drużyny we wczorajszym spotkaniu: – Przy wyniku 2:1 Śląsk miał swoje sytuacje i mógł zdobyć wyrównującą bramkę, ale Widzew był w tym meczu skuteczniejszy i strzelił kolejne gole. Cieszymy się z tego zwycięstwa. Przed nami kolejne mecze i musimy udowodnić w nich swoją wartość.
Zapytany o to, czy nie odczuwał presji, podchodząc do strzelania „jedenastki”, odparł: – Nieważne, czy to sytuacje sam na sam, czy rzuty karne, zawsze trzeba być pewnym tego, co się robi na boisku. Cieszę się, że zaprezentowaliśmy dziś tak dobrą skuteczność. Śląsk grał nieźle, ale nie potrafił wykorzystać sytuacji podbramkowych.
Strzelca trzech bramek chwalił najskuteczniejszy jak na razie w tej rundzie zawodnik łodzian, Darvydas Sernas: – Marcin jest bardzo dobrym zawodnikiem. Dzisiaj na murawie pokazał, co potrafi. Jestem bardzo zadowolony z tak wysokiego zwycięstwa, nie spodziewałem się tego.











