Stoper Manchesteru United w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu mówił o swoim zamiłowaniu do gry w defensywie i braku radości z powodu goli strzelonych przez „Czerwone Diabły”.

– Wiem, że wszyscy uwielbiają oglądać graczy zdobywających bramki, ale dla mnie równie satysfakcjonujące jest zatrzymywanie ich. Zablokowanie piłki albo zachowanie czystego konta jest tak samo dobre jak strzelenie gola. Nie zawsze tak było. Kiedy byłem dzieckiem, kochałem trafiać do siatki, jednak potem dorosłem i zrozumiałem, że prawdziwą frajdę sprawia gra w defensywie. Jeśli grasz w obronie, najpierw musisz mieć na uwadze to, żeby przeciwnik nie trafił, a dopiero później to, czy twoi napastnicy coś ustrzelili. Oczywiście czasami lubię pooglądać sobie piękną grę, podziwiać bramki, ale tylko pod warunkiem, że nie są one strzelane mojej drużynie!
– Gdy Manchester trafia do siatki, w ogóle się nie cieszę, nie w czasie gry. Jeśli ostatecznie wygramy, to czasami później oglądam zapis meczu, ale nawet wtedy skupiam się na tym, co robiłem źle. Chociaż oczywiście zdarzają się takie sytuacje, kiedy można tylko rozłożyć ręce i przyznać, że nic nie dało się zrobić – zakończył Anglik.











