Rio Ferdinand powoli planuje swoją przyszłość po tym, jak odwiesi buty na kołku. 32-letni Anglik poważnie rozmyśla nad karierą menadżera.
Obecny sezon nie jest za bardzo udany dla Rio Ferdinanda. Angielski obrońca wystąpił w zaledwie piętnastu meczach i boryka się z coraz częstszymi urazami. Teraz leczy kontuzję łydki.
W jednym z wywiadów przyznał, że zamierza grać jeszcze do 40 roku życia. Pytany o to, co będzie robił, jak odwiesi piłkarskie buty na kołku, przyznał, że być może zostanie menadżerem.
– Jeśli przyjdzie taka możliwość, to zapewne z niej skorzystam, ale teraz mam kupę czasu na to, by o tym wszystkim pomyśleć – powiedział 32-letni Anglik.
Jako swojego asystenta typuje Gary’ego Nevilla, który jego zdaniem idealnie by się nadał do tej roli.










