Zawodnik Bayernu Monachium, Franck Ribery, przyznał w rozmowie z „L’Equipe”, że jeśli teraz nie otrzyma Złotej Piłki, to nie dostanie jej już nigdy. W notowaniach bukmacherów zdecydowanie prowadzi Cristiano Ronaldo, choć jeszcze miesiąc temu faworytem był właśnie Ribery.
Niespełna 31-letni Francuz ma za sobą najlepszy rok w karierze. W 2013 roku w dużym stopniu przyczynił się do zdobycia przez Bayern Monachium mistrzostwa Niemiec oraz Pucharu Niemiec. „Bawarczycy”, w składzie z grającym bardzo dobrze Riberym, wygrali także Ligę Mistrzów. Były gracz m.in. Olympique Marsylia ma nadzieję, iż w poniedziałek Złota Piłka trafi w jego ręce: – Jestem pewny siebie, mam duże szanse. Teraz albo nigdy. Messi i Ronaldo to dwaj wielcy piłkarze, którzy strzelili bardzo dużo goli, ale nie porównujmy statystyk, bo nasze style są inne. Dałem z siebie wszystko, ciężko dać więcej. Grałem we wszystkich meczach, wygrałem wszystkie trofea. Miałem na to wielki wpływ. Jeśli wygram, to moje myśli powędrują do żony i mojego ojca. Oni zawsze mnie wspierali, nawet gdy było ciężko. Ballon d’Or to byłaby nagroda za wszystko, co przeszliśmy. Coś wyjątkowego – powiedział skrzydłowy aktualnego mistrza Niemiec.
Ribery twierdzi, że jeśli nie wygra Złotej Piłki, to jego życie nie ulegnie gwałtownej zmianie: – Jeśli nie wygram, to moje życie będzie toczyło się dalej. Nie przerwę przecież kariery – zapewnia francuski pomocnik.
Gala wręczenia nagród plebiscytu FIFA i „France Football” odbędzie się w poniedziałek w Zurychu.








