Derby Westfalii, derby reńskie, derby Zagłębia Ruhry bądź po prostu Revierderby. 87 lat i 141 różnych historii – te właśnie słowa pokrótce obrazują świętą wojnę pomiędzy Schalke 04 Gelsenkirchen a Borussią Dortmund.
Dzieje tej rywalizacji sięgają jeszcze lat 30. poprzedniego wieku. Maj 1925 roku. Pierwsze starcie obu drużyn, które zakończyło się zwycięstwem Schalke w stosunku 4:2. Również statystyki są na korzyść „Die Knappen”. 56 zwycięstw gospodarzy sobotniego spotkania, 37 remisów oraz 48 wygranych Borussii Dortmund. Ostatnie lata przemawiają jednak za drużyną Polaków. W poprzednich sześciu spotkaniach dwukrotnie triumfowali „Górnicy” i trzykrotnie „Die Borussen”. Ekipy zaledwie raz podzieliły się punktami.

Tym razem ani jedni, ani drudzy nie zagrają z nożem na gardle. Przewaga Borussii nad „Die Konigsblauen” wynosi już dziesięć punktów, a ekipy nie mają ambitnych celów w Bundeslidze. Nie oznacza to jednak, że bojowe nastroje wśród kibiców obu drużyn nie są niesamowite. Tylko czy w tym przypadku można mówić o kibicach? Wczoraj tuż po 21:00 rozpętała się istna zadyma. 30 fanów Schalke czekało na lotnisku na grupę kibiców tej samej drużyny z Macedonii. Chwilę przed przylotem koło lotniska pojawiła się spora garstka (około 70) pseudokibiców BVB. Gdyby nie kilkadziesiąt oddziałów policji, która zdążyła na czas, trudno powiedzieć, co mogło się wydarzyć.
Przejdźmy jednak do aspektów czysto piłkarskich. Na boisko po dwóch meczach przerwy wrócił Robert Lewandowski, który w świetny sposób pokazał, dlaczego jest dla mistrza Niemiec taki ważny. Dwie bramki wystarczyły, aby znaleźć się na lokacie lidera w tabeli króla strzelców niemieckiej ekstraklasy (ex aequo z innym graczem). Po drugiej stronie barykady stanie Julian Draxler. Niemiec również strzelił dwie bramki w swoim ostatnim spotkaniu (4:1 z Wolfsburgiem) i pokazał, że warto na niego postawić podczas układania podstawowej jedenastki Schalke.
Do gry w Borussii powróci ostoja dortmundzkiej defensywy – Mats Hummels – jednak problemy mają inni zawodnicy. Nie zagra Sven Bender, a pod znakiem zapytania stoi występ Sebastiana Kehla. W przypadku tego pierwszego jest mowa o problemach z kostką. Kontuzja drugiego wydaje się groźniejsza, ale złamane żebro nie wygląda tak źle i istnieje szansa, że kapitan Dortmundu zagra w Revierderby. Problemy Borussii mają się nijak do problemów Schalke. W tej ekipie aż pięciu zawodników nie ma szansy na występ, w tym tak ważni piłkarze jak Ibrahim Afellay czy Kyriakos Papadopoulos. Poza tym trener Jens Keller nie będzie mógł skorzystać z Larsa Unnerstalla, Cipriana Mariki i Jermaine’a Jonesa, który pauzuje za zbyt dużą liczbę żółtych kartoników.
Jedno jest pewne: nie będziemy narzekać na brak emocji. Miejmy jednak nadzieję, że po meczu będziemy mówić o rywalizacji na boisku, a nie na trybunach. O wszystkim na bieżąco dowiecie się w sobotę na iGol.pl w trakcie relacji live. Nasz korespondent z Veltins Arena będzie Wam bezpośrednio przekazywał najświeższe wiadomości z 142. Revierderby!
Dogonić Borussię Dortmund
Oczywiste jest jednak, że nie samym Revierderby fan Bundesligi żyje. W 25. kolejce Bundesligi czekają nas jeszcze dwa niezwykle ciekawe spotkania. Mowa o starciu między Hannoverem 96 a Eintrachtem Frankfurt i meczu Bayeru Leverkusen z Mainz.
Dla Polaków ważne będą oba mecze, bo zarówno w Bayerze, jak i Hannoverze grają nasi reprezentanci, ale zdaniem Bundesliga.de jedynie Artur Sobiech ma szansę gry od pierwszego gwizdka.
Zacznijmy jednak od meczu „Aptekarzy”. Drużyna Arka Milika i Sebastiana Boenischa znajduje się na trzeciej lokacie w tabeli i jeśli utrzyma swoją obecną formę, to nie zanosi się na to, aby straciła miejsce na podium. Ścisk w środku tabeli jest niesamowity. Mainz znajdujące się na ósmej lokacie traci do czwartej ekipy zaledwie cztery oczka. W ostatnich sześciu spotkaniach trzykrotnie z tarczą kończyli „Die Werkself”. Jeden raz ekipy podzieliły się punktami, natomiast dwukrotnie z kompletem punktów z murawy schodzili „Die Nullfünfer”.
Najważniejszym piłkarzem dla Bayeru Leverkusen jest Stefan Kiessling, który w 24 spotkaniach tego sezonu zdołał strzelić aż 16 bramek. Do swojego dorobku bramkowego może dodać również jednego gola w europejskich pucharach. W Bundeslidze jest mało graczy z Węgier i rzadko rozwijają się oni tak bardzo, że stają się gwiazdami niemieckiej ekstraklasy. Adam Szalai jest jednym z nich, a jego Mainz nadal walczy o prawo gry w europejskich pucharach. W 21 spotkaniach zdobył 12 bramek i gdy tylko jest w pełni dyspozycyjny, ma zagwarantowaną pozycję w pierwszej jedenastce „Karnevalsverein”.
Mecz rozpocznie się bez Polaków w wyjściowej jedenastce. Tak jak poprzednio spotkanie na ławce zacznie Sebastian Boenisch, którego na boisku zastąpi Czech Michal Kadlec, natomiast Arkadiusz Milik nadal musi czekać na dłuższy występ w barwach „Aptekarzy”.
Dużo większe problemy z wystawieniem jedenastki miał Thomas Tuchel, który nie będzie mógł skorzystać z aż sześciu zawodników. Mowa o zawieszonym za kartki Radoslavie Zabavniku, niezdrowym jeszcze Niko Bungertcie oraz kontuzjowanych Kirchoffie, Diazowi, Soto. Niedostępny będzie również Nikita Rukavytsya. Znacznie mniejszy ból głowy ma duet trenerski Hyppia – Lewandowski. Niedyspozycyjni będą Toprak, Wollscheid oraz Bellarabi.
Każde następne spotkanie będzie dla Bayeru bardzo ważne. Punkt straty do Borussii Dortmund to nie tak dużo i tylko jedno starcie może zadecydować, czy piłkarze z BayArena skończą sezon jako wicemistrz kraju.
Utrzeć nosa selekcjonerowi
Jednym z dwóch spotkań kończących w niedzielę 25. kolejkę Bundesligi będzie mecz pomiędzy Hannoverem 96 Artura Sobiecha a Eintrachtem Frankfurt. Obie drużyny walczą o prawo gry w europejskich pucharach, jednak poziom, o który walczą, jest zupełnie inny. Występy w Lidze Europy dla Hannoveru byłyby wielkim sukcesem, bo w tym momencie drużyna znajduje się na dziesiątym miejscu. Dla Eintrachtu Frankfurt gra na tym poziomu byłaby porażką, szczególnie że w tej chwili jest on na czwartej lokacie, gwarantującej grę w Champions League.
„Die Adler” nie są ostatnio na fali wznoszącej, jednak postawienie na reprezentanta Kraju Kwitnącej Wiśni Takashiego Inuiego okazało się strzałem w dziesiątkę. Zawodnik zdobył już pięć bramek, ale nie jest najskuteczniejszym zawodnikiem w ekipie. Najlepsi nie są również Matmour i Aigner, czyli dwaj piłkarze grający jako napastnicy. Co ciekawe, obaj strzelili mniej goli od Alexandra Meiera, który zdobył w tym sezonie 12 bramek. Jest to najskuteczniejszy zawodnik w drużynie „Orłów”. Po drugiej stronie najlepszy jest Mohammed Abdellaoue. W 18 spotkaniach strzelił siedem goli, co nie jest rewelacyjnym wynikiem, jednak wystarczającym dla walczącego o Europę H96.
Godne zauważenia jest to, że po siedmiu spotkaniach rundy rewanżowej piłkarze z Frankfurtu zapisali na swoim koncie zaledwie połowę punktów zdobytych w rundzie jesiennej. Swoją drużynę osłabi ponadto Sebastian Rode, który nie pierwszy raz pauzował będzie za zbyt dużą liczbę żółtych kartek.
Zdaniem serwisu Bundesliga.de Artur Sobiech jest piłkarzem, który zagra w duecie z Mohammedem Abdellaoue na czele ofensywnej formacji. Wyjście Polaka w pierwszej jedenastce byłoby dużą niespodzianką. Zdziwiony jest zapewne również Waldemar Fornalik, który nie powołał Polaka na mecze eliminacji MŚ 2014. Jeśli „Biało-czerwony” zaprezentuje się dobrze, to pokaże selekcjonerowi, że nadal zasługuje, by grać z orłem na piersi.
Wynik spotkania może mieć duży wpływ na układ tabeli. W przypadku porażki „Orłów” mogą one spaść aż na ósmą lokatę (przy zwycięstwach innych drużyn). Hannover 96 ma w tym momencie pewne dziesiąte miejsce, jednak czuje na plecach oddech Borussii z M’Gladbach.
Wydawać się może, że spotkanie będzie obfitować w wielkie emocje. Miejmy tylko nadzieję, że obie drużyny nie zagrają na remis, a kibice na stadionie nie będą zawiedzeni!
Wszystkie mecze 25. kolejki Bundesligi:
Piątek:
20:30 Augsburg – Nurnberg
Sobota:
15:30 Bayern Monachium – Fortuna Dusseldorf
15:30 Mainz – Bayer Leverkusen
15:30 Schalke 04 – Borussia Dortmund
15:30 Freiburg – Wolfsburg
15:30 Greuther Fürth – Hoffenheim
18:30 Borussia M’Gladbach – Werder Brema
Niedziela:
15:30 Hannover 96 – Eintracht Frankfurt
17:30 VfB Stuttgart – Hamburg SV
Drewniakaar to największe gównø wyprodukowane w
Holandii. Lewy górą!
Znajac to nie pisal tego prawdziwy przemo
Chyba Masz Rację Ziomek.A Co Do Derbów Zagłębia
Ruhry To Typuje Remis Lub Wygraną Borussii Dortmund