Jak donosi oficjalna strona Jagiellonii Białystok, klub podpisał kontrakt z 27-letnim napastnikiem rodem z Bośni i Hercegowiny, Alenem Szkoro.
Ten mierzący 188 cm wzrostu napastnik przyszedł na świat 30 marca 1981 roku w Sarajewie. Jest wychowankiem tamtejszego FK. W roku 2000 grał też w Olimpii Ljubljana, by zwrócić na siebie uwagę silniejszych europejskich klubów.
Alen Szkoro przechodził kolejno do Olympique Marsylia oraz (na zasadzie wypożyczenia) do Servette Genewa. W ciągu dwóch lat spędzonych w tych klubach rozegrał jednak zaledwie 7 spotkań i wrócił na Bałkany do rodzimego FK Sarajewo.
W stolicy Bośni odzyskał formę i skuteczność, co zaowocowało kolejnym zagranicznym transferem, tym razem do Grazer AK. Trzy lata w Austrii również były w miarę udane – 63 mecze i 17 bramek. W 2007 roku znów zmienił otoczenie i podpisał kontrakt z chorwackim NK Rijeka.
Czy mający za sobą 3 występy w reprezentacji BiH Alen Szkoro będzie wzmocnieniem dla Jagiellonii? Śmiem wątpić. W sierpniu doznał ciężkiej kontuzji i miał nie grać do końca roku. W barwach „Jagi” może wrócić na boisko, ale czy będzie prezentował się lepiej niż wyrzucony niedawno z Białegostoku Czech Tomasz Peszir?
Również kibice Rijeki zgromadzeni na forum klubu mają na ten temat odmienne zdanie. W jednym z postów czytamy: ” Škoro ne može sam u vrhu napada” („Szkoro nie umie grać jako jedyny napastnik”). A Michał Probierz preferuje ustawienie właśnie z jedynym , wysuniętym atakującym… Inny z forumowiczów z kolei donosi: „ŠKORO je velika rupa!” … Tego akurat nie będę tłumaczyć, bo chyba i tak wszyscy zrozumieli… Wyjaśnię jedynie że „rupa” oznacza to samo co polskie słowo na literę „D” rymujące się z tym chorwackim wyrazem…
Ciekawostką jest również to, co napisał mojemu znajomemu – kibicowi Jagiellonii pewien Chorwat. Ponoć silne strony Alena Szkoro to technika, wszechstronność i wytrzymałość, zaś minusem reprezentanta Bośni jest to, że ponoć nie strzeliłby bramki ani nie podałby dokładnie nawet, gdyby jego życie od tego zależało… Co do formy Alena, Chorwat określił ją jednym słowem – okropna.
Na koniec dość zabawna informacja. Wspomniany już forumowicz z Rijeki stwierdził, że kibice Jagiellonii powinni się nauczyć wyrażenia (tu w trochę łagodniejszej wersji), „Miałem Twoją matkę, Szkoro!” w języku chorwackim, żeby bośniacki napastnik mógł zrozumieć, co o nim sądzą…










