We wtorek dojdzie do rewanżu pomiędzy reprezentacją Czech a Polski. Podczas Euro 2012 nasi sąsiedzi pokonali reprezentację Franciszka Smudy i wyszli z grupy. Wtedy Czesi mieli w kadrze m. in. Milana Barosa, Rosickiego czy też Cecha. W obecnej reprezentacji ostał się jedynie bramkarz Asrenalu, ale to nie znaczy, że mamy do czynienia ze słabszą drużyną. Trener Vrba nie ma w swoich zespole gwiazd, tylko solidnych rzemieślników i na Euro 2016 awansował z 1. miejsca w grupie.O najlepszych piłkarzach w historii reprezentacji Czech mogliście poczytać tutaj. Jednak obecnie o sile kadry stanowią piłkarze z ichniejszej ekstraklasy. Najlepszym strzelcem eliminacji drużyny Pavla Vrby był Borek Dockal – pomocnik Sparty Praga, ale do awansu czynnie przyczynili się również inni czescy ligowcy: Lafata, Dockal, Sural, Pavelka, Skalak, Skoda. Oczywiście w składzie wciąż znajdziemy renomowane nazwiska, przedstawicieli najważniejszych europejskich rozgrywek – Petra Cecha, Plasila, Suchego. Jednak jedynie bramkarza Arsenalu można uznać za prawdziwą gwiazdę światowego formatu.
W reprezentacji Czech znajdziemy o wiele więcej graczy występujących na co dzień w przeciętnych europejskich ligach. Nazwiska takie, jak: Necid (Bursaspor Kulübü), Kaderabek (Hoffenheim) czy Darida (Hertha Berlin) nie robią na nikim wielkiego wrażenia, a jednak to oni występowali w ostatnim spotkaniu eliminacji przeciwko Holandii (w dodatku zwycięskim). Niewykluczone, że obecnie drużyna Pavla Vrby jest znacznie silniejsza niż ta, z którą mieliśmy do czynienia w 2012 roku.

Kiedyś w ataku Milan Baros obecnie – Lafata lub Necid. Napastnik Sparty Praga w tym sezonie strzelił dziewięć bramek w 11 spotkaniach, a zawodnik Burasporu zdobył siedem goli w ośmiu meczach. Statystyki więcej niż dobre. Tymczasem, jeśli rzucimy okiem na liczby byłego piłkarza Liverpoolu, to w sezonie 2011/2012 (przed wspomnianym wcześniej Euro) strzelił osiem bramek w 23 spotkaniach w barwach tureckiego Galatasaray. Gola, który wyeliminował nas trzy lata temu z mistrzostw Europy, strzelił Jiracek – ówcześnie zawodnik HSV Hamburg, jednak nie zawsze podstawowego składu. Czy obecnie Czesi, wbrew pozorom, nie mają lepszych piłkarzy niż kiedyś?
Nie oszukujmy się. Zbyt wielu kibiców nie śledzi czeskiej czy tureckiej ligi. Co najwyżej zobaczymy na Youtube pojedyńcze zagranie Snejidera lub efektowną bramkę Van Persiego. Nikt nie słyszy o bramkach Necida, formie Surala czy Pavelka. Tymczasem nadchodzące mistrzostwa Europy mogą być idealną okazją na wypromowanie się zawodników, którzy zarówno w reprezentacji, jak i rozgrywkach klubowych, pokazują niemały potencjał i umiejętności.
Lekceważymy piłkarzy z ligi czeskiej, tymczasem Sparta Praga dobrze radzi sobie w Lidze Europy – obecnie zajmuje 2. miejsce w grupie, ustępując tylko Schalke. Podobnie Liberec jest wiceliderem grupy, a plecy czeskiej drużyny ogląda Marseille i Groningen. Gorzej radzi sobie Viktoria Pilzno, jednak zauważmy, Czesi mają trzy kluby w grupowej fazie Ligi Europy – to nie jest przypadek. Mający w Polsce status gwiazdy Marco Paixao, po transferze do Sparty Praga właściwie nie podnosi się z ławki rezerwowych.










