Czwarta kolejka Premiership zaczęła się od remisu Manchesteru United na Goodison Park. Remisowo zakończyły się także mecze innych faworytów. Manchester City zremisował u siebie z Blackburn, a WBA zatrzymało Tottenham.
West Bromwich Albion 1:1 Tottenham Hotspur
W meczu na The Hawthorns, gdzie West Bromwich Albion podejmowało Tottenham Hotspur, w pierwszym składzie wybiegł najnowszy nabytek „Kogutów’ – Rafael Van der Vaart. Już w 5. minucie Holender dał o sobie znać. Były gracz Realu Madryt efektownie odegrał piłkę piętą do Lennona, a ten oddał pierwszy strzał na bramkę beniaminka. Skrzydłowy Tottenhamu posłał piłkę ponad bramką. Pierwsze minuty przebiegły spokojnie. Na wyróżnienie zasługiwał, bez wątpienia, Gareth Bale, który swoją szybkością i mocnymi dośrodkowaniami siał zagrożenie w szeregach West Brom.

Wynik spotkania otworzył Luka Modrić w 27. minucie. Chorwat dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym, która znalazła się tam po odegraniu Pawliuczenki. Modrić uderzył futbolówkę ile sił w nogach i nie dał najmniejszych szans bramkarzowi. Kolejną dobrą okazje na strzelenie gola Tottenham miał w 34. minucie. Przed polem karnym West Brom rzut wolny wywalczył Van der Vaart. Egzekutorem był Niko Kranjcar, który został wprowadzony chwilę wcześniej za kontuzjowanego Lukę Modricia. Chorwat strzelił celnie, lecz za słabo, by zaskoczyć Scotta Carsona.
W 43. minucie padła bramka wyrównująca. Gola zdobył Chris Brunt. Zawodnicy West Brom wykorzystali chwilę zaniedbania obrony gości i zdołali strzelić gola ekipie Harry’ego Redknappa. Przy bramce asystował Peter Odemwingie. Chwilę później Nigeryjczyk oddał celny i mocny strzał na bramkę chronioną przez Carlo Cudiciniego, ale nie zdołał zaskoczyć bramkarza. Pod koniec pierwszej połowy z rzutu wolnego próbował jeszcze Van der Vaart. Wynik jednak nie uległ zmianie, a sędzia Howard Webb zakończył pierwszą część gry.
Na początku drugiej połowy przed świetną okazją stanął Tom Huddlestone. Anglik dobrze poradził sobie z obroną West Brom i zmusił Carsona do niemałego wysiłku. Dwie minuty później nie lada wyczynem popisał się Younes Kaboul. Środkowy obrońca przebiegł z piłką pół boiska i oddał bardzo mocny strzał na bramkę gospodarzy. Carson ponownie został zmuszony do interwencji. W 64. minucie przed szansą stanął William Gallas. Obrońca doszedł do dośrodkowania Niko Kranjcara, ale uderzył za wysoko. Swoje szanse mieli także piłkarze West Brom. W 70. minucie ładnym strzałem popisał się Jerome Thomas. Piłka jednak minęła się z celem i poszybowała poza bramkę.
W swoim debiucie wyraźnie zaistnieć chciał Rafael Van der Vaart. Holender często zaskakiwał kreatywnymi podaniami. Dobrze współgrał w środku pola z Kranjcarem. Przez byłego zawodnika Realu Madryt przechodziło wiele piłek, ale w 83. minucie zachował się zbyt samolubnie i z dobrej akcji wywalczył zaledwie rzut rożny. W 89. minucie West Brom mogło wyjść na prowadzenie. Dosłownie w ostatnim momencie piłkę z linii bramkowej wybił Wilson Palacios. Piłka toczyła się do bramki po niepewnej interwencji Carlo Cudiciniego. Chwilę później to bramkarz „Kogutów” uratował ekipę Harry’ego Redknappa przed kompromitującym wynikiem, jaki miałby miejsce, jeśli Tottenham z beniaminkiem by przegrał. Blisko pogrążenia uczestników Ligi Mistrzów był Peter Odemwingie. Mecz na The Hawthorns zakończył się jednobramkowym remisem.










