Kiepskie widowisko obejrzeli kibice zgromadzeni na stadionie Loftus Road. I chociaż bramka zdobyta już w 2. minucie zapowiadała świetny mecz, to z czasem tempo tylko malało. QPR nadal pozostaje ostatnią drużyną w tabeli.

Everton, osłabiony brakiem Fellainiego, stracił bramkę już w 2. minucie spotkania. Goście wykonywali rzut rożny, ale wykonali go na tyle niefrasobliwie, że Julio Cesar wypiąstkował piłkę poza pole karne. Tam czekał Hoilett, który popędził ze swojej połowy na bramkę Howarda, przebiegł ok. 40 metrów i uderzył. Futbolówka odbiła się jeszcze od nogi jednego z obrońców i wpadła do siatki obok bezradnego bramkarza. W 15. minucie silnie strzelał z rzutu wolnego Jelavić, ale bramkarz QPR był na posterunku. Duże problemy piłkarzom obu drużyn sprawiała… mokra murawa, zawodnicy często ślizgali się na trawie pokrytej mżawką.
Po pół godzinie gry rzut wolny z 35 metrów wykonywał Pienaar, dograł wprost na głowę niepilnowanego Distina, a ten mocnym strzałem posłał piłkę do siatki. Minutę później rzut rożny zakończył uderzeniem głową Jagielka, ale do szczęścia zabrakło kilku centymetrów, futbolówka zakończyła bowiem swój lot na poprzeczce. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i piłkarze obu drużyn schodzili do szatni z wynikiem remisowym.

Pierwszą dobrą okazję w drugiej połowie mieli gospodarze – świetnie podłączył się Diakite, dośrodkował, ale Park Ji-Sung uderzył zbyt słabo i jego strzał został zablokowany. Długo żadna drużyna nie potrafiła stworzyć groźnej sytuacji. W 62. minucie drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną obejrzał Steven Pienaar i goście musieli sobie radzić w dziesiątkę. Jednak nie zamierzali oni bronić wyniku i ruszyli do ataku – w 70. minucie groźne strzelał Mirallas, a chwilę później Jagielka, ale oba uderzenia zostały skutecznie zablokowane. Do końca meczu nie zobaczyliśmy już żadnej bramki, ba, zabrakło nawet stworzonych okazji zagrażających bramce przeciwnika. Jedynie strzał Hoiletta z 80. minuty można zakwalifikować jako realną szansę na zdobycie gola, ale pewnie wybronił to uderzenie Howard.
Remis nie zadowala żadnej ze stron, Everton stracił bowiem dwa punkty w pościgu za czołową trójką, a drużyna QPR jak zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, tak po tym meczu nadal okupowuje 20. lokatę.











