W spotkaniu 10. kolejki Bundesligi Eintracht Frankfurt zremisował 1:1 z Greuther Fürth. Dla gospodarzy już w 1. minucie trafił Alexander Meier, w drugiej połowie wyrównał Zoltan Stieber.
Przed tą kolejką oba zespoły były w zgoła odmiennej sytuacji. Eintracht zajmował trzecią lokatę w klasyfikacji, tracąc jeden punkt do drugiego Schalke 04 i pięć do prowadzącego Bayernu Monachium. Podopieczni Armina Veha dopiero w ostatniej kolejce doznali drugiej porażki w tym sezonie. Z kolei od 2. kolejki nie mogą zdobyć trzech punktów gracze z Fürthu, którzy z zaledwie sześcioma oczkami na koncie zamykają tabelę.
Na początku meczu było widać różnicę dzielącą obie drużyny w tabeli. Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się golem. Sebastian Rode zdecydował się na strzał, który zdołał sparować Max Grün, niebezpieczeństwo próbował zażegnać Stephan Fürstner, ale uprzedził go Alexander Meier i zrobiło się 1:0. Kolejne minuty potwierdzały dominację Eintrachtu, który częściej był w posiadaniu piłki, a co za tym idzie – stwarzał sobie sytuacje podbramkowe, bliscy szczęścia byli m.in. Olivier Occean czy Takashi Inui. Także goście mieli okazje do wyrównania, ale przy strzałach Heinricha Schmidtgala, Sercana Sararera czy Geralda Asamoaha zabrakło precyzji i szczęścia, a w niektórych sytuacjach bez zarzutu spisywał się bramkarz gospodarzy Kevin Trapp. Pierwsza połowa nie przyniosła już zmiany rezultatu. Za to przyniosła go 53. minuta. Skuteczny kontratak gości wykończył ładnym lobem z szesnastu metrów Zoltan Stieber. Zaledwie pięć minut po zdobyciu gola goście mogli objąć prowadzenie, jednak strzał Asamoaha obronił Trapp. Niedługo potem młody bramkarz wykazał się przy strzale Fürstnera. Gol ewidentnie uskrzydlił zwłaszcza gości, gra była bardziej wyrównana, a do tego drużyny walczyły o każdy metr boiska, nie obyło się bez żółtych kartek. Wynik pozostał jednak ten sam.








