Na Veltins-Arena Schalke Gelsenkirchen podejmowało drużynę Borussii Mönchengladbach. Mecz toczony w wolnym i momentami nudnym tempie zakończył się remisem.
Od gwizdka rozpoczynającego spotkanie inicjatywę utrzymywali gospodarze. Pierwszy kwadrans przyniósł parę akcji Schalke oraz jedną ze strony gości. W 18. minucie pięknie z dystansu uderzył Huntelaar, niemiecki bramkarz zachował się jednak bez zarzutu. W 22. minucie świetnie Hildebrand uprzedził Herrmanna, który znajdował się w niebezpiecznej dla Schalke pozycji. Pół godziny gry zaowocowało indywidualną akcją Holtbiego, zabrakło jednak szczęścia. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy można było odnieść wrażenie, że w drużynie „Źrebaków” najwięcej celnych podań zanotował bramkarz, po którego uderzeniach jego koledzy nie mieli pomysłu na wykreowanie ciekawszej akcji bądź dłuższą wymianę piłki. W 45. minucie Draxler celnie wrzucił futbolówkę w pole karne, jego partnerzy jednak nie potrafili tego dobrze spożytkować.
Druga odsłona również zaczęła się od dominacji „Górników”. Po godzinie gry pierwszy strzał na bramkę Hildebranda przyniósł gola. Chwilę później Draxler był blisko wyrównania, genialnie jednak zachował się ter Stegen. W 70. minucie wrzutkę w pole karne wykorzystał Jones, futbolówka wpadła wprost na ręce bramkarza. Amerykanin dziesięć minut później miał chyba najlepszą sytuację w meczu, nie wykorzystał jednak zamieszania w polu karnym. Nie trafiając z takich pozycji, trudno liczyć na strzelenie wyrównującego gola. Około pięć minut przed końcem spotkania najaktywniejszy w swojej drużynie Draxler zdobył trzeciego gola w tym sezonie, dostawiając nogę do pustej bramki.
Schalke nie wygrało czwartego meczu z rzędu, mimo to utrzymuje się na czwartym miejscu w tabeli. Drużyna Borussii ten wynik może uznać za bardzo korzystny, zważając na styl gry, który dziś prezentowała.








