Tottenham zremisował z Chelsea 1:1 w ostatnim meczu 17. kolejki Premier League. Bramki zdobywali zawodnicy, którzy w ostatnim czasie nie zawodzą – Emmanuel Adebayor i Daniel Sturridge.
Warunki spotkania od samego początku dyktowali gospodarze. W 6. minucie Modrić wrzucał piłkę w pole karne, ale dobrą interwencją popisał się w tej sytuacji Petr Cech. Dwie minuty później czeski golkiper miał o wiele mniej szczęścia. Dobrą akcję lewą stroną boiska przeprowadził Bale, a następnie dośrodkował po ziemi do Adebayora. Cech minął się z piłką, a Togijczyk dopadł do niej i bez problemów umieścił w siatce. „The Blues” szybko chcieli odrobić straty, ale uderzenie Juana Maty nie sprawiło większych problemów Friedelowi. Po chwilowym zrywie gości w okolicach 15. minuty „Spurs” ponownie przejęli inicjatywę, ale nie potrafili skonstruować naprawdę groźnej sytuacji. W 23. minucie doszło do nieco kontrowersyjnej sytuacji – Ashley Cole lekko pomagał sobie ręką przy opanowaniu piłki, co sygnalizował Rafael van der Vaart. Na ten widok defensywa gospodarzy momentalnie stanęła, ale sędzia nie zdecydował się odgwizdać przewinienia lewego obrońcy Chelsea. Anglik dośrodkował więc piłkę w pole karne, gdzie znalazł się niezawodny Daniel Sturridge i wpakował piłkę do siatki.

W 30. minucie mogło być już 2:1 dla Chelsea, ale potężny strzał Didiera Drogby trafił w słupek bramki Friedela. W odpowiedzi w 34. minucie Kyle Walker pokusił się o kąśliwą wrzutkę w pole karne, ale żaden z jego kolegów nie doskoczył do tej piłki. Chwilę później Andre Villas-Boas został zmuszony do przeprowadzenia pierwszej zmiany, gdyż kontuzji doznał Branislav Ivanović. W jego miejsce Portugalczyk wprowadził Paulo Ferreirę. W 44. minucie próbę zaskoczenia Petra Cecha podjął Luka Modrić, ale bez powodzenia. Tuż przed końcem pierwszej części spotkania sztab medyczny Chelsea podjął kolejną trudną decyzję – boisko musiał opuścić John Obi Mikel. Na jego pozycji pojawił się za to Oriol Romeu. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy.
W przerwie Harry Redknapp zdecydował się zdjąć z boiska Rafaela van der Vaarta i wpuścić na nie Romana Pawliuczenkę. Powinno to wzmocnić siłę ofensywną Tottenhamu, ale od pierwszych minut to Chelsea przeważała. Dobrą okazję zmarnował Didier Drogba, ale po jego strzale piłka została wybita na rzut rożny. Chwilę później ten sam zawodnik szukał szansy w strzale głową, ale ponownie nie udało się umieścić piłki w siatce. W 51. minucie o drugą bramkę walczył Sturridge, ale po raz kolejny nie pokonał Friedela. W 54. minucie po rzucie rożnym głową uderzał John Terry, ale jemu również nie udało się strzelić gola.
Po godzinie gry na White Heart Lane piłkę w siatce znowu umieścił Adebayor, ale tym razem sędzia odgwizdał spalonego i bramka ta nie została uznana. W 76. minucie spotkania dobrym podaniem do Juana Maty popisał się Oriol Romeu, a były piłkarz Valencii pokonał Friedela. On jednak również znajdował się na pozycji spalonej, więc na tablicy utrzymał się wynik remisowy. W 84. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Bale, ale uderzył wysoko ponad bramką. W samej końcówce Tottenham mocno przycisnął rywali, szukając drugiego trafienia, ale ani Sandro, ani Adebayor nie zdołali już dzisiaj pokonać fruwającego w bramce Petra Cecha. Spory wkład miał w to również John Terry, który w ostatniej minucie uratował beznadziejną sytuację, nie pozwalając Adebayorowi w zdobyciu bramki numer dwa. Mecz zakończył się więc wynikiem 1:1.










