Na inaugurację 10. kolejki Ekstraklasy Polonia Bytom zremisowała bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław.
Pierwsza część spotkania była marnym widowiskiem. Mecz nie porywał swoim tempem, dominowała walka w środkowej strefie boiska, a groźne sytuacje można było policzyć na palcach jednej ręki. W 12. minucie Mila zagrał piłkę w pole karne, futbolówka na skutek nieporozumienia stoperów Polonii dotarła do Spahicia, ale ten minimalnie przestrzelił końcem buta, mając przed sobą tylko bramkarza.
Bytomianie starali się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku, jednak nic z ich przewagi nie wynikało. Najlepszym podsumowaniem rozczarowującej gry Polonii był widok sfrustrowanego Jurija Szatałowa przy linii bocznej boiska. Szkoleniowiec irytował się małą ruchliwością i zbyt wolną grą swoich podopiecznych.

W 25. minucie Socha dośrodkował piłkę do Sotirovicia, który wysunął ją do nadbiegającego Wołczka, lecz jego mocne uderzenie obronił Gąsiński. Kwadrans później zagotowało się w polu karnym Śląska. Po rzucie wolnym ekspediowanym z lewej strony boiska Polonia czterokrotnie strzelała na bramkę z odległości nie większej niż metr, jednak bilard w polu karnym wrocławian zakończył się złapaniem piłki przez Kelemena. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Obie ekipy z animuszem rozpoczęły drugą odsłonę gry. W 52. minucie Jarecki w zamieszaniu podbramkowym oddał strzał z około ośmiu metrów, ale trafił tylko w słupek. Po blisko godzinie od pierwszego gwizdka sędziego Gąsiński przy próbie wznowienia gry zagrał futbolówkę wprost pod nogi Soboty, jednak piłka po jego lobie poszybowała ponad poprzeczką.
Po dobrym pierwszym kwadransie tempo gry znów spadło. Słaba postawa gospodarzy została również dostrzeżona przez miejscowych fanów, którzy okrzykami próbowali ich zmobilizować do lepszej gry. W 76. minucie Gikiewicz trącił futbolówkę po dośrodkowaniu Soboty, ale dobrą interwencją popisał się Gąsiński. Niespełna 60 sekund później, po uderzeniu głową Sztylki, piłka trafiła w słupek.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Ku niezadowoleniu fanów padł bezbramkowy remis.











