Chelsea Londyn nie udało się pokonać Birmingham City w meczu V rundy FA Cup. Londyńczycy przed własną publicznością zremisowali z drugoligowcem 1:1.

Spotkanie od pierwszego gwizdka sędziego było zaskakująco wyrównane. Obydwa zespoły spokojnie rozgrywały piłkę, nie stwarzając większego zagrożenia. W 13. minucie szkoleniowiec Birmingham był zmuszony do przeprowadzenia pierwszej zmiany – kontuzji w starciu z Bertrandem doznał doświadczony Carr. W jego miejsce na plac gry został oddelegowany Spector. W 17. minucie Raul Meireles starał się dośrodkować w kierunku Juana Maty, ale zrobił to bardzo niedokładnie. W 20. minucie goście objęli prowadzenie – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w szykach obronnych „The Blues” zapanował chaos, w którym odnalazł się Murphy. Lewy obrońca źle uderzył piłkę, ale dzięki temu zmyliła ona interweniującego Petra Cecha i wpadła do bramki.
Już kilkadziesiąt sekund później londyńczycy mogli doprowadzić do wyrównania. Ramires zakręcił obrońcami Bitmingham w polu karnym, a następnie dał się sfaulować. Sędzia bez chwili wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Juan Mata, który w poprzedniej rundzie w ten sam sposób pokonał golkipera rywali. Tym razem jednak Hiszpan uderzył zbyt słabo, dzięki czemu Doyle zdołał sparować futbolówkę na słupek. Kilka minut później piłkarze Chelsea chcieli wymusić kolejny rzut karny. Dynamiczne wejście w obręb „szesnastki” zaliczył Daniel Sturridge, a następnie padł na murawę. Sędzia w tej sytuacji nie widział jednak przewinienia. W 38. minucie Anglik popisał się dobrym strzałem z dystansu, ale piłka tylko otarła się o poprzeczkę bramki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę spotkania próbę strzału podjął jeszcze Juan Mata, ale również bezskutecznie.

W przerwie Andre Villas-Boas zdecydował się zdjąć z boiska zawodzącego Fernando Torresa, a w jego miejsce wprowadzić Didiera Drogbę. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej niewiele jednak wniósł w akcje ofensywne swojego zespołu. Momentami można było nawet zauważyć wyraźną przewagę Birmingham. Widząc nieporadność swoich podopiecznych, portugalski szkoleniowiec wysłał na rozgrzewkę Salomona Kalou, który chwilę później zmienił Johna Obi Mikela. W 59. minucie Juan Mata miał szansę, aby doprowadzić do wyrównania, ale po jego strzale piłka minęła słupek z niewłaściwej strony.
