Birmingham City po raz kolejny pokazało pazur, remisując z potentatem z Premier League. Z kolei na Anfield Road brylował nowy nabytek klubu, Luis Suarez. On i jego koledzy wygrali ze Stoke 2:0.
Birmingham – Manchester City 2:2
Na St Andrews lokalne Birmingham podjęło podopiecznych Manciniego. Chociaż goście udanie rozpoczęli spotkanie, już w czwartej minucie gola zdobył bowiem najskuteczniejszy strzelec drużyny – Tevez. To jednak 20 minut później wyrównał Nikola Zigić. Przed zejściem do szatni ponownie prowadzenie dał jednak Kolarov. W ostatnim kwadransie spotkania we własnym polu karnym Vieira dopuścił się faulu. Poskutkowało to „jedenastką” dla Birmingham, którą pewnie wykorzystał Craig Gardner. Ponieważ City zremisowało spotkanie, United oraz Arsenal zyskali przewagę. „The Citizens” mogą też drżeć o trzecią pozycję, wszak Chelsea rozegrała jeden mecz mniej i traci dwa punkty.
Liverpool – Stoke 2:0

Mecz na Anfield był wymarzonym debiutem dla Luisa Suareza. W pierwszej odsłonie nie padły jednak żadne bramki. Doszło do tego zaraz po przerwie, dzięki Raulowi Meirelesowi. Wypróbowana została również cierpliwość obecnych na trybunach, gdyż nowy nabytek klubu, wspomniany były zawodnik Ajaksu, na boisku zameldował się dopiero w 63. minucie, zastępując Aurelio. Na zdobycie pierwszego gola dla „The Reds” potrzebował on jedynie 16 minut. Asystował mu Dirk Kuyt. Ciekawe teraz, co pokaże drugi z niedawno sprowadzonych zawodników – Carroll. Na to jednak sympatycy Liverpoolu muszą poczekać. Dobrą dla nich wiadomością jest to, iż ich ulubieńcy zbliżyli się do Sunderlandu.
Blackburn – Tottenham 0:1
Niespodzianki na Ewood Park nie było. Już w trzeciej minucie goście objęli prowadzenie za sprawą Petera Croucha. Podopieczni Harry’ego Redknappa wyniku musieli pilnować aż do końca spotkania. Dzięki triumfowi „Spurs” umocnili swoją pozycję nad szóstym w tabeli Sunderlandem. Wciąż jednak tracą trochę punktów do czołówki. Do czwartej Chelsea aż trzy.











