Klubowi mistrzowie Europy w ramach 24. kolejki Premier League przyjechali na Madejski Stadium, gdzie czekała już na na nich drużyna Reading. Mecz zakończył się niespodzianką, ponieważ goście z Londynu zremisowali z „The Royals” 2:2.
Drużyna Rafaela Beniteza od pierwszych minut zaczęła kontrolować grę w środkowej strefie boiska, a jej najlepszymi okazjami do zdobycia bramki były stałe fragmenty gry. Reading jednak szybko się otrząsnęło i spotkanie na Madejski Stadium wyglądało na bardzo wyrównane. Obie drużyny przez pierwsze dwa kwadranse nie potrafiły stworzyć sobie żadnej dogodnej sytuacji podbramkowej. Gra „The Blues” była bardzo chaotyczna. Nikt z zespołu nie chciał wziąć ciężaru gry na swoje barki, dlatego w ekipie gości trudno było o spójny oraz spokojny atak pozycji. Większość akcji polegała na długim podaniu w stronę Fernando Torresa, który najczęściej przegrywał z obrońcami rywali pojedynki główkowe. W 40. minucie spotkania dobrą wrzutką w pole karne popisał się Juan Mata, lecz Oscar nie potrafił opanować futbolówki i cała akcja szybko spaliła na panewce.
Chwilę przed zakończeniem pierwszej części spotkania inicjatywę przejęli zawodnicy Reading, a sędzia główny do regulaminowego czasu gry doliczył zaledwie jedną minutę. Goście w 100 procentach wykorzystali ten czas, genialną akcją popisał się bowiem hiszpański duet Mata – Torres! Całość rozpoczął kreator Chelsea, który przed polem karnym Federiciego oddał piłkę do Fernando Torresa. Król strzelców Euro 2012 lekkim podaniem uaktywnił Matę, a ten bez większych problemów pokonał strzałem z powietrza golkipera Reading. Po pierwszych 45 minutach gry Chelsea prowadziła z „The Royals” 1:0.
Druga odsłona meczu rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Spokojna gra w środkowej strefie boiska nie przynosiła nam żadnych emocji ani pod bramką Turnbulla, ani pod bramką Federiciego. W 56. minucie pojedynku Juan Mata dośrodkował do niepilnowanego Oscara, który przyjął piłkę na klatkę piersiową, a następnie oddał mocny strzał ponad bramką Reading. Fani klubu ze Stamford Bridge nie musieli długo czekać, ponieważ dziesięć minut później do bramki gospodarzy trafił „Super Frankie”. Futbolówkę w narożniku boiska ustawił sobie Hiszpan Juan Mata, który następnie dograł idealną piłkę wprost na głowę Franka Lamparda. Bramkarz Reading był w tej sytuacji bez żadnych szans. Tymczasem podopieczni Rafy Beniteza po drugiej strzelonej bramce całkowicie przejęli kontrolę nad przebiegiem spotkania.
W 87. minucie widowiska piłkarze „The Blues” myślami byli już w swoich ciepłych domach, ponieważ niepilnowany Adam Le Fondre z łatwością wpakował piłkę do bramki Turnbulla mocnym, płaskim strzałem. Bramka kontaktowa ożywiła całe trybuny gospodarzy oraz ambicję zawodników Reading. I stało się! W 94. minucie meczu na Madejski Stadium gospodarze doprowadzili do remisu! Rossa Turnbulla po raz drugi pokonał Adam Le Fondre, który z najbliższej odległości oddał idealne uderzenie. Pojedynek zakończył się dużą niespodzianką. Nikt nie myślał, że londyńska Chelsea będzie mogła zremisować swój drugi mecz z rzędu!










