W pięciu sobotnich meczach 11. kolejki Bundesligi padło 18 bramek. Sześć z nich na stadionie w Borussia-Park w Mönchengladbach, gdzie ostatni w tabeli klub zremisował 3:3 z Bayernem Monachium. Ważne zwycięstwo nad TSG Hoffenheim odnieśli piłkarze Hamburgera SV, a trzecią porażkę w tym sezonie zanotował niedawny lider – FSV Mainz.
Swój mecz Bayern rozpoczął od utraty bramki – w 5. minucie piłka posłana przez Patricka Hermanna zmieniła niespodziewanie tor lotu i wpadła Buttowi za kołnierz. Zaledwie kilka minut później wyrównał Mario Gomez, który strzelał głową po rzucie wolnym Toniego Kroosa. Po pół godzinie gry świetną okazję zmarnował Bastian Schweinsteiger – jego główka trafiła w poprzeczkę. Dziesięć minut później Niemiec zdobył jednak gola na 2:1. Prowadzenie Bayernu do przerwy mogło być wyższe, jednak chwilę przed końcem pierwszej połowy Schweinsteiger nie wykorzystał rzutu karnego.
Po przerwie trener gospodarzy postanowił dokonać zmian. Najważniejszą było wprowadzenie na boisko Igora de Camargo, który po dziesięciu minutach gry zaliczył asystę. Jego świetne dogranie na gola zamienił Marco Reus. Cztery minuty później panowie zamienili się miejscami – po otrzymaniu piłki od Reusa de Camargo pokonał Butta. Sensacyjne prowadzenie M’Gladbach utrzymało się do 84. minuty. Wtedy celnym strzałem popisał się kapitan Bayernu, Philipp Lahm, ustalając tym samym wynik na 3:3.
Bardzo ważne zwycięstwo odnieśli piłkarze Hamburgera SV, którzy pokonali u siebie TSG Hoffenheim 2:1. Mecz rozpoczął się źle dla gospodarzy – już w 5. minucie sędzia podyktował rzut karny dla „Wieśniaków”, po tym jak Demba Ba został sfaulowany przez Pitroipę. „Jedenastkę” na gola zamienił Sejad Salihović. Na wyrównanie trzeba było czekać do 45. minuty, kiedy to bramkę po podaniu Petricia strzelił kapitan Hamburgera SV, Heiko Westermann. W drugiej połowie świetne szanse na objęcie prowadzenia miały obie drużyny, sztuka ta udała się jednak gospodarzom dopiero w 83. minucie. Po dośrodkowaniu Ze Roberto głową celnie strzelał Petrić, zdobywając tym samym zwycięskiego gola.
Swój mecz po golu Papissa Cisse z rzutu karnego wygrał SC Freiburg. Zespół z południa Niemiec niespodziewanie pokonał FSV Mainz. Wygrał również Eintracht Frankfurt – dwie bramki zdobył Theofanis Gekas, jedną Pirmin Schwegler, a honorowe trafienie dla Wolfsburga zaliczył Ashkan Dejagah.
Znowu w kryzysie znajduje się FC Köln, które zostało pokonane na wyjeździe przez 1. FC Nürnberg. W 11. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po golu Hegelera, sześć minut później wyrównał Geromel. Chwilę przed końcem pierwszej połowy ponownie gola strzelił Nürnberg – tym razem uderzał Ilkay Gündogan. Wynik w 90. minucie na 3:1 dla FCN ustalił Julian Schieber.








