W hicie 8. kolejki Ekstraklasy zdecydowanie swoją postawą rozczarował Lech Poznań. Były kapitan poznańskiej jedenastki – Piotr Reiss – wyraził swoją opinię na temat spotkania z Legią na swojej stronie internetowej.

Reiss uważa, że Lech momentami grał dobrze. Jednakże okres dominacji pomiędzy 45. a 60. minutą to za mało, aby wygrać przy Łazienkowskiej. – Gdyby „Lewy” zachował się nieco inaczej i rozegrał piłkę ze Stilicem zamiast strzelać, to z pewnością padłaby bramka i mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej. Potem poszła kontra i Grzelak z ostrego kąta wpakował piłkę nad wybiegającym Kasprzikiem – ubolewa nad zmarnowaną szansą były kapitan „Kolejorza”.
Gracz Warty Poznań nie ma jednak złudzeń i grę lechitów w samej końcówce spotkania ocenia bardzo negatywnie. – Jak padł drugi gol, to z Lecha uszło już powietrze i mogło skończyć się kompromitacją 0:3 albo 0:4… Smutno było oglądać końcówkę, bo nie było tej charakterystycznej walki i gryzienia trawy co w poprzednich dwóch sezonach – pisze na swojej stronie Reiss.











