Szkoleniowiec Tottenhamu był podirytowany postawą sędziego w meczu jego zespołu z Manchesterem United. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej bramki Naniego.

W 84. minucie spotkania gracze „Czerwonych Diabłów” mieli pretensje do sędziego, że nie odgwizdał faulu po tym, jak Nani został sfaulowany w polu karnym. Po chwili bramkarz „Kogutów”, Huelerho Gomes, ustawił sobie piłkę. Był przekonany, że sędzia podyktował rzut wolny za dotknięcie piłki ręką przez pomocnika Manchesteru. Pomyłkę wykorzystał Nani, który podbiegł do futbolówki i umieścił w pustej bramce. Po konsultacji ze swoim asystentem Mark Clattenburg zaliczył trafienie. Harry Redknapp był wściekły na niego za tę decyzję.
– Wszyscy widzieliśmy sytuację i byliśmy przekonani, że należy nam się rzut wolny. Tylko sędzia tego nie widział. To była skandaliczna decyzja − grzmiał po spotkaniu szkoleniowiec „Kogutów”.











