Szkoleniowiec Tottenhamu Hotspur, Harry Redknapp, jest zawiedziony remisem swojej drużyny w meczu z Newcastle. „Spurs” dali sobie wydrzeć zwycięstwo w końcówce spotkania, kiedy bramkę na 2:2 zdobył Sammy Ameobi.

Trener klubu z północnego Londynu przyznał, że spodziewał się bardzo trudnego meczu. Mimo to, ubolewa nad faktem, że jego podopieczni stracili dwa punkty tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego.
– Kiedy prowadzisz 2:1 w 80. minucie, oczekujesz, że uda ci się wygrać. Mecze z Newcastle zawsze są trudne, zwłaszcza na ich terenie. Kiedy prowadziliśmy, czułem się bardzo komfortowo. Liczyliśmy na więcej bramek.
Szkoleniowiec odniósł się również do kontuzji Ledleya Kinga. Obrońca Tottenhamu jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko.
– Kiedy zawodnik mało trenuje, musi się spodziewać kontuzji. Po to jest cały tydzień treningów, aby piłkarz mógł się dobrze przygotować do meczu.











