Szkoleniowiec Tottenhamu Hotspur, Harry Redknapp, zaprzeczył, jakoby w ostatnim czasie otrzymał propozycję przedłużenia kontraktu. Doświadczony trener jest łączony z posadą selekcjonera reprezentacji Anglii, ale „Spurs” chcieliby zatrzymać go u siebie.
Według doniesień, Daniel Levy przedstawił Redknappowi propozycję czteroletniego kontraktu. Dodatkowo zaoferował mu budżet w wysokości 50 mln funtów na transfery. A wszystko po to, by Anglik odrzucił ewentualne propozycje FA, oferujące mu stanowisko selekcjonera „Synów Albionu”.

– Rozmawiam codziennie z Danielem i wiem, że chce mnie zatrzymać w klubie. W tej chwili nie złożył jednak żadnej propozycji kontraktu. Ja również nie naciskałem na niego, aby to uczynił.
– Ten klub ciągle idzie do przodu. Od zawsze był uznaną marką. W latach 60. wygrał dublet. Teraz wszystko jest na swoim miejscu. Niedługo otrzymamy nowe centrum treningowe i nowy stadion. To klub z fantastycznym potencjałem.
– Jesteśmy zadomowieni w czołowej szóstce tabeli. Naszym celem jest jednak utrzymanie się na stałe w pierwszej czwórce. Jest to jednak niesamowicie trudne, ponieważ ten sam cel ma sześć innych drużyn.
– Nigdy nie rozmawiałem z prezesem o pieniądzach, które planujemy wydać latem. Taki temat nie pojawił się w naszych dyskusjach.











