Jermaine Defoe, Stewart Downing i Craig Bellamy to nazwiska zawodników najczęściej przewijające się w prasowych spekulacjach dotyczących potencjalnych wzmocnień Tottenhamu Hotspur. Harry Redknapp, menedżer londyńskiego klubu, zimą nie zamierza jednak szastać pieniędzmi.
Latem Tottenham wydał na wzmocnienia blisko 90 milionów euro. Pozyskanie Heurelio Gomesa, Gio dos Santosa, Davida Bentley’a, Luki Modricia, Romana Pawljuczenki i Vedrana Corluki nie zrekompensowało jednak pokaźnych strat i klub z White Hart Line przez długi czas był czerwoną latarnią Premiership. Teraz Redknapp, pomny doświadczeń swojego poprzednika Judane Ramosa, zapowiada dużo rozwagi i ostrożności przy składaniu transferowych ofert.
– Mam bardzo krótką listę zawodników, którymi jestem zainteresowany i jeśli uda się ich pozyskać, będę bardzo zadowolony – mówi. – Jeśli jednak ceny będą zbyt wysokie, nie zamierzam nakłaniać klubowych włodarzy do przesadnych wydatków. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, ile warci są ci gracze i nie mam zamiaru przepłacać. Jeśli nie uda się nikogo pozyskać, nie ma problemu. W zespole mam wystarczająco dobrych graczy.










