Gdy wybiła godzina zero pierwszego września w większej części Europy, w tym w Polsce, zakończyło się okno transferowe. Przez ostatnie dwa miesiące zespoły przebijały swoje oferty za zawodników i oferowały wielkie pieniądze tylko po to, by sprowadzić na swój obiekt najlepszych. Co prawda tym razem dzikich i zaskakujących podkupień nie było, nie znaczy to jednak, że zabrakło ciekawych transferów. Kto zasilił szeregi polskich ekip z T-Mobile Ekstraklasy?
Nazwisk, o których warto wspomnieć, było naprawdę dużo. Wybór pięciu najważniejszych był dużym problemem, ale po burzliwych dyskusjach udało się postawić na poniższych zawodników. Od razu oddajemy Wam do dyspozycji forum pod tekstem. Kogo brakuje w naszym zestawieniu?
Emilijus Zubas (Daugava Ryga -> PGE GKS Bełchatów)
O litewskim bramkarzu zrobiło się głośno w sezonie 2012/2013, gdy ten w niesamowity sposób walczył o utrzymanie PGE GKS-u Bełchatów. Dwukrotny mistrz z Ekranasem Poniewież robił, co mógł. W ostateczności zabrakło punktów, a Zubas uciekł ze Sportowej bardzo szybko. Mówiło się o zainteresowaniu Legii Warszawa, jednak postawił na cypryjski AEK. Nieudana przygoda zakończyła się transferem do Viborgu, a następnie Daugava Ryga. Sezon między słupkami rozpoczął Arkadiusz Malarz, jednak i przy poprzednim podejściu do T-Mobile Ekstraklasy Litwin swoją szansę dostał dopiero w 16. kolejce. Przypomnijmy, że pozycji nie oddał do końca sezonu!
Transfer na: plus
Maciej Wilusz (PGE GKS Bełchatów -> Lech Poznań)
Wilusz miał być najlepszym transferem Lecha Poznań tego okna transferowego. I na razie zgadza się tylko to, że był transferem. Obawiam się, że jednym ze słabszych, co przyznają kibice Kolejorza. 25-latek gra na razie bardzo przeciętnie i nie wyróżnia się niczym na tle swoich kolegów. Mimo to były reprezentant Polski non stop dostaje szansę gry w wyjściowym składzie drużyny z Bułgarskiej. Warto się też zastanowić, jak to jest, że wiodąca postać w I lidze tak bardzo nie radzi sobie w Ekstraklasie, a do tego co jakiś czas dostaje nominację do naszej kadry. Jako że ostatnio swój bilet na mecz el. ME 2016 dostał Sebastian Mila, to niedługo i Wilusz, mimo słabej gry, może zagrać z Niemcami.
Transfer na: minus
Olivier Kapo (APO Levadiakos -> Korona Kielce)
Prawdopodobnie największe zaskoczenie transferowe tego lata. 33-latek miał zbawić Koronę Kielce. W debiucie przyszło zmierzyć mu się z defensorami Legii Warszawa. Były zawodnik takich klubów jak: AJ Auxerre, Juventus Turyn czy Levante zagrał osiemnaście minut i… doznał kontuzji. 33-latek po meczu sygnalizował problemy z nogą. Okazało się, że zerwał więzadła w stopie. Kibice są wściekli, bo klub radzi sobie w lidze tragicznie. Czy Iworyjczyk będzie kolejnym graczem, który więcej czasu niż na boisku spędzi na krzesełku u lekarza?
Transfer na: minus
Bartłomiej Pawłowski (Malaga CF/Widzew Łódź -> Lechia Gdańsk)











