Start T-Mobile Ekstraklasy już niebawem, więc czas dowiedzieć się co nieco o klubach, które będą rywalizowały w najbliższych miesiącach w rozgrywkach pod szyldem niemieckiego operatora telefonii komórkowej. Na pierwszy ogień naszego cyklu idzie beniaminek, Piast Gliwice.
Poprzedni sezon dla gliwiczan wcale nie mógł być tak owocny, ponieważ jeszcze na kilka kolejek przed końcem byli blisko wypadnięcia z walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Gliwiczanie w 34. serii gier pierwszej ligi ulegli Bogdance Łęczna i nie mogli liczyć już tylko na siebie. Dzięki przychylnym wynikom innych zespołów złapali jednak los w swoje ręce. W przedostatniej kolejce piłkarze Marcina Brosza udowodnili swoją siłę i zdeklasowali 3:0 katowicką GieKSę. W ostatnim, decydującym meczu przyszło im mierzyć się z Zawiszą Bydgoszcz. To spotkanie można było potraktować jako swoisty finał pierwszoligowych rozgrywek, ponieważ drużyna zwycięska zyskałaby promocję do ekstraklasy. Piast nie pozostawił jednak złudzeń i zwyciężył Bydgoszczan 3:0, tym samym kończąc sezon na pierwszym miejscu polskiego zaplecza.

Piast, nie chcąc zaliczyć błyskawicznego powrotu do pierwszej ligi, przeprowadził kilka transferów. Budżet klubu nie jest jednak nieograniczony, więc Marcin Brosz musiał zadowolić się głównie młodymi zawodnikami. Jednym z ciekawszych wzmocnień jest na pewno Jakub Świerczok, który do Gliwic trafił na roczne wypożyczenie z Kaiserslautern. Snajper to jednak wielka niewiadoma, ponieważ reprezentując barwy Polonii Bytom, strzelał gola za golem, ale kiedy odszedł do ligi niemieckiej, szybko musiał zadowolić się ławką rezerwowych i to najsłabszego klubu wśród 18 zespołów. Interesującym piłkarzem z pewnością jest Matej Izvolt, który w ostatnim sezonie zaliczył 29 spotkań w barwach MFK Dubnica, w których strzelił osiem bramek. To dobry wynik jak na środkowego pomocnika.
Drugą linię beniaminka wzmocnił również Kamil Wilczek, który w latach 2008-2010 bronił barw śląskiego zespołu. Szefostwo zadbało także o zwiększenie rywalizacji między słupkami, wypożyczając 20-letniego Jakuba Szumskiego, wychowanka warszawskiej Legii. Poza Świerczokiem ofensywę gliwiczan wzmocnił doświadczony Adrian Sikora, który już zdobywa dla nich gole. Pokonał golkipera w sparingu z Arką Gdynia oraz zapewnił nowemu pracodawcy awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Bramka strzelona Limanovii Limanowa nie robi chyba jednak na nas wielkiego wrażenia.
„Piastunki” do nowego sezonu przygotowywały się nie byle gdzie, bo w bazie reprezentacji Hiszpanii podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej, Gniewinie. Wyniki sparingów mogą napawać kibiców optymizmem, ponieważ drużyna z Gliwic zdołała pokonać m.in. Lechię Gdańsk, Arkę, Pogoń czy Rucha Radzionków i to aż 4:1. Piast na początku okresu przygotowawczego miał rozegrać spotkanie z Ruchem Chorzów, jednak potraktował go wyjątkowo nieprofesjonalnie. Marcin Brosz na mecz z wicemistrzem Polski zabrał niemal samych testowanych zawodników. Waldemar Fornalik pokazał jednak charakter i zarządził odwołanie spotkania testowego. Wolał zaprezentować kibicom gierkę wewnętrzną. 4 sierpnia Piasta czeka poważny sparing przed startem ligi. Klub mający siedzibę przy ulicy Szobiszowickiej zmierzy się z Wisłą Kraków.












