Sergio Ramos, obrońca Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, przyznaje, że jego decyzja o wykonaniu rzutu karnego w specyficzny sposób nie była przypadkowa, ale na pewno nieco szalona.
Ramos jest uznawany za jednego z najlepszych prawych obrońców na świecie, jednak zdarza mu się popełniać błędy wynikające z braku koncentracji lub chęci popisania się. Gdy kibice Hiszpanii zobaczyli, w jaki sposób wykonuje „jedenastkę” w meczu z Portugalią, mieli przed oczami obraz jego pudła w podobnej sytuacji w półfinale Ligi Mistrzów.
Vicente del Bosque wierzył w Ramosa i nie żałuje, że wyznaczył go do strzelania tego karnego. Sam Ramos skomentował to w typowym dla siebie, nieco ekscentrycznym stylu: – Del Bosque dobrze mnie zna i wie, na co mnie stać. Kiedy wysyłał mnie do strzelania tego karnego, mógł się spodziewać, że zrobię coś nieprzewidywalnego. W końcu jestem trochę szalony i ten karny był tego odzwierciedleniem. Miałem w planach takie uderzenie, ale to naprawdę różnie bywa – ostateczną decyzję podejmuje się w ułamku sekundy, widząc reakcję bramkarza. Cieszę się, że się udało i zamknąłem usta wszystkim, którzy po niestrzelonym golu w Lidze Mistrzów wątpili w moje umiejętności.









