Po spotkaniu Hiszpania – Polska hiszpańscy gracze chętnie udzielali pomeczowych komentarzy. Wśród nich znalazł się obrońca Realu Madryt, Sergio Ramos, który opowiedział m.in. o tym, czy będzie podstawowym graczem Hiszpanii na mundialu.
Korespondencja z Murcji
Trener Del Bosque mówił przed meczem, że wystawi od pierwszej minuty najsilniejszy skład, a nie było w nim Ramosa. Czy sądzisz, że może Cię zabraknąć w podstawowym składzie Hiszpanii na mundialu?
Mnie? Nie (śmiech). Nie wiemy, kto będzie grał, a kto nie, to zależy od trenera. Mamy dużą rywalizację w zespole, ale nie warto doszukiwać się od razu konfliktów czy podobnych problemów. W pierwszym zespole wybiegną najlepsi i wierzę, że będę wśród nich.
Brak Twojego nazwiska w wyjściowym składzie był dla Ciebie niemiłym zaskoczeniem?
Nie, wiedziałem już wcześniej, że nie zagram od początku.
Dla dziennikarzy brak Ciebie był zaskoczeniem. Jeśli zagrasz w pierwszej jedenastce przeciwko Szwajcarii, to nie za późno na takie testowanie?
Zobaczymy, co z tego wyniknie. Na razie skupiamy się na najbliższym meczu i aby krok po kroku wygrać puchar. Taka taktyka sprawdziła się na Euro, mamy nadzieję, że sprawdzi się i teraz. Fernando [Torres – przyp. red.] przecież też nie zagrał od pierwszej minuty.
Wystąpiłeś w ostatnich 35 minutach, nie miałeś za dużo pracy w tym meczu?
Owszem, miałem, moim zadaniem było przecież także angażowanie się w akcje ofensywne i grę skrzydłami. W meczu z Polską prawie wszystko nam wychodziło, zwłaszcza w drugiej połowie. Oby więcej takich spotkań, tym razem na mundialu.










