Brazylijski obrońca Schalke Gelsenkirchen, Rafinha, kolejny raz pokazuje swoje niezdyscyplinowanie. Piłkarz nie stawił się na pierwszym po przerwie świątecznej treningu swojej drużyny.
– Nie wiem, gdzie się ukrył. Muszę się najpierw doinformować, co się stało – stwierdził zaskoczony trener Felix Magath.
Rafinha już wcześniej zachowywał się w podobny sposób i kilkakrotnie musiał płacić klubowi odpowiednie kary pieniężne. W 2008 roku zawodnik, wbrew ówczesnemu trenerowi i zarządowi, postanowił, że weźmie udział w igrzyskach olimpijskich w Pekinie.
Felix Magath okazywał zawodnikowi co prawda duże zrozumienie, w sierpniu pozwolił mu nawet na specjalny urlop, tym razem jednak nie obejdzie się bez stosownego upomnienia.
Ponadto trener „Die Knappen” oczekuje stawienia się na treningu innego Brazylijczyka, Ze Roberto. Do końca roku napastnik wypożyczony był do Flamengo Rio de Janeiro, Schalke odrzuciło jednak dwie oferty kupna zawodnika i nie ma zamiaru zmieniać zdania.










