Rekordzista Polski pod względem ilości rozegranych spotkań na mistrzostwach świata, Władysław Żmuda, został przyjacielem EURO 2012. Jak sam przyznał nie wie jakie obowiązki czekają na niego w związku z nową rolą, ale pokusił się o kilka rad dla naszej kadry.

Jak twierdzi 91-krotny reprezentant Polski, nasza reprezentacja jest drużyną całego kraju i powinni grać w niej najlepsi piłkarze, niezależnie od stosunków, jakie mają z Franciszkiem Smudą. Żmuda liczy szczególnie na nasze trio z Borussii Dortmund: – Wszyscy oczekujemy, że skok formy nastąpi w odpowiednim momencie. Motorem napędowym naszej drużyny powinni być zawodnicy, którzy grają za granicą. W Borussii Dortmund występuje ich trzech i życzę im, by zdobyli mistrzostwo Niemiec. W kadrze ważnym ogniwem będzie także Ireneusz Jeleń i mam nadzieję – Artur Boruc. To jest zespół narodowy, nie można się na nikogo obrażać. Muszą w nim grać najlepsi.
Ponadto człowiek, który na mundialach zgromadził łączną liczbę 21 spotkań, podzielił się swym ogromnym doświadczeniem z naszymi piłkarzami: – Przede wszystkim muszą zdawać sobie sprawę, że mistrzostwa to co innego niż nawet najlepsza liga świata. To jest turniej, trzeba szybko się regenerować, bo każdy mecz to olbrzymi wysiłek. Bardzo ważny jest także aspekt psychologiczny. Wszyscy piłkarze muszą uświadomić sobie, że presja bycia gospodarzem jest ogromna.
Więcej na bialoczerwoni.com.pl











